Miasto wspiera dziecięcy sport. Także przez dotacje dla klubu męża radnej Platformy Obywatelskiej

granowska.jpg

Wrocławskie Stowarzyszenie Perspektywa pozyskuje dotacje z miejskiej kasy na klub sportowy Forza Wrocław. Jego założycielem jest Wojciech Granowski – mąż miejskiej radnej, który podkreśla, że funkcję prezesa od początku pełni charytatywnie, a Forza jest w czołówce wrocławskich klubów piłkarskich. Czy pozycja jego żony pomaga w otrzymywaniu dotacji?

Stworzony przez Wojciecha Granowskiego klub sportowy Forza Wrocław działa w ramach działalności Stowarzyszenia Perspektywa.

Jak czytamy na stronie internetowej klubu – w tym roku nowi zawodnicy ponoszą opłaty w wysokości 70 zł miesięcznie. Jeżeli dziecko chce sobie zrobić miesiąc przerwy – za nieobecność rodzice również zapłacą – 35 zł. Aktualnie klub liczy blisko 600 członków. Za uczestnictwo w turniejach i meczach ligowych dodatkowe opłaty nie są pobierane – czytamy na stronie.

-Opłatę należy uiszczać z góry, na wskazane konto bankowe, do 10-go każdego miesiąca – za dany miesiąc. Brak wniesienia opłaty w terminie stanowi rażące naruszenie regulaminu i powodować może zawieszenie zawodnika w prawach do treningu do czasu uregulowania należności. Opłata jest niepodzielna – uczestniczenie przez dziecko w mniejszej niż zadeklarowana ilości zajęć nie stanowi możliwości jej obniżenia – czytamy na stronie klubu.

Radna Renata Granowska z PO, kojarzona z obozem Jacka Protasiewicza, mówi nam, że ani ona, ani jej mąż nie pobierają w żadnej formie wynagrodzenia ze Stowarzyszenia Perspektywa.

-W dodatku przekazujemy na jego rzecz darowizny pieniężne. To my w tym przypadku jesteśmy darczyńcami – przekonuje radna Granowska, jednocześnie szefowa Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej.

Stowarzyszenie Perspektywa w 2011 roku otrzymało z miejskiej kasy 70 tys. zł. Rok później 95 tys. zł oraz 55 tys. zł z krajowego Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Z kolei w ubiegłym roku, Perspektywa otrzymała z budżetu gminy 55 tys. zł i niecałe 10 tys. zł od województwa dolnośląskiego. O część tych dotacji stowarzyszenie wnioskowało bezpośrednio dla klubu. Warto dodać, że w ubiegłym roku stowarzyszenie wydało na wynagrodzenia ok. 115 tys. zł.

-Klub sportowy Forza Wrocław to mój autorski pomysł. Jestem jego założycielem, organizatorem i sponsorem – mówi nam Wojciech Granowski. – Funkcję prezesa pełnię od samego początku charytatywnie i nigdy w żaden sposób nie czerpałem z niego korzyści materialnych. Wręcz przeciwnie – od 2009 roku razem z żoną przekazaliśmy wspólnie ponad 25 tys. zł darowizn, które np. w tym roku poszły na zakup strojów sportowych dla dzieci. Wszystkie darowizny były zgłoszone do urzędu skarbowego. Aktualnie w klubie trenuje 600 dzieci w 33 grupach pod okiem dwudziestu licencjonowanych trenerów, co plasuje nas w czołówce klubów wrocławskich – dodaje. – Stowarzyszenie Perspektywa to osobny byt, którego jedną z działalności jest prowadzenie klubu sportowego Forza Wrocław. Nie zasiadam w jego zarządzie ani nie uczestniczę w podejmowaniu decyzji finansowych. Jak wszystkie kluby we Wrocławiu, uczestniczymy w corocznym programie Footballmania na podstawie obiektywnych kryteriów zależnych od urzędników pana prezydenta we współpracy z DZPN. Co pół roku składamy również sprawozdania merytoryczne i finansowe w magistracie – zapewnia Wojciech Granowski.

O jakich „obiektywnych kryteriach zależnych od urzędników pana prezydenta” mówi nam mąż radnej?

Urzędnicy z wrocławskiego magistratu odpowiadają nam krótko – wiarygodność podmiotów, którym przyznają dotację weryfikują „analizując dotychczasową współpracę z gminą oraz wpis z KRS”.

-Przy przyznawaniu dotacji pod uwagę brane jest składanie sprawozdań i rozliczeń – wyjaśnia nam Anna Bytońska z wrocławskiego magistratu.

Z kolei specjalista ds. budżetu i finansów Krystian Mieszkała, podkreśla, że budżet miasta jest uchwalany przez radnych i to radni decydują o tym, jakie cele zostaną sfinansowane dotacjami.

-Sytuacja w której krewni radnych działają na rzecz stowarzyszeń czy też fundacji, które pozyskują dotacje bulwersuje i nie zmienia tego fakt, że o przyznaniu konkretnej dotacji decydują urzędnicy – mówi Mieszkała. -Finansowanie w formie dotacji zadań wykonywanych przez trzeci sektor musi być transparentne, ponieważ gospodarowanie publicznymi pieniędzmi podlega szczególnym zasadom. Jeżeli stowarzyszenie otrzymało dotacje w ramach procedury konkursowej, to należy dochować szczególnej staranności oraz przejrzystości tego procesu. Opinia publiczna powinna poznać przebieg przeprowadzonego konkursu. Uważam, że rzeczą niedopuszczalną jest z kolei przyznawanie w analizowanym przypadku dotacji poza procedurą konkursową – podkreśla.

Osobą zaangażowaną w działalność stowarzyszenia jest również Agnieszka Rybczak. To miejska radna z Platformy Obywatelskiej, która działa m.in. w komisji sportu i rekreacji – od niedawna również pracownik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Istniejący na części wniosków o dotację kontakt do stowarzyszenia to właśnie jej numer telefonu. W przeszłości była również jego prezesem.

Wojciech Granowski na początku rozmowy poinformował nas, że nagrywa i jeżeli jego wypowiedź w artykule nie będzie zgodna z tym, co powiedział, to opublikuje nagranie na stronie internetowej klubu Forza Wrocław. W trakcie rozmowy kilkukrotnie użył jednak słowa „sąd” oraz „pozew” i nie pozwolił nam zacytować fragmentu dotyczącego żądania autoryzacji tytułu – a jak stwierdził pozwie nas, jeżeli nie będzie mu odpowiadał. Radna Granowska również kilka razy zdążyła wspomnieć o sądzie – nie chciała bowiem, aby jej wizerunek został naruszony. Jak zauważyła podczas rozmowy, oboje z mężem są prawnikami. Tylko po co tyle emocji, skoro w opisanej sprawie wszystko jest w porządku?

foto: yutube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ