Radni Rafała Dutkiewicza oraz z Platformy Obywatelskiej przegłosowali podwyżkę podatku od nieruchomości we Wrocławiu. Do maksymalnej dopuszczalnej stawki

miasto.jpg

Podczas  sesji rady miejskiej radni spierali się o podwyżkę podatku od nieruchomości. Teoretycznie chodzi o niewielkie kwoty. Tak przynajmniej przekonywał Marcin Urban, miejski skarbnik, oraz radni Rafała Dutkiewicza i Platformy Obywatelskiej. Opozycja zarzucała jednak, że podwyżka uderzy w mieszkańców i drobnych przedsiębiorców.

O planowanych podwyżkach informowaliśmy już parę dni temu. Wskazywaliśmy, że po zwiększeniu opłat Wrocław może dołączyć do grona miast, w których są one najwyższe.

W trakcie sesji rady miejskiej skarbnik przekonywał, że podwyżki są nieznaczne i będą dla wrocławian i tutejszych przedsiębiorców nieodczuwalne. Marcin Urban tłumaczył przy tym, że pomogą one budżetowi miasta, który zyska około 2 milionów złotych rocznie. W związku z podwyżkami wynikła jednak gorąca dyskusja pomiędzy radnymi opozycji a klubem Rafała Dutkiewicza z Platformą. Mirosław Lach (PiS) wyliczał, że dotychczasowe podwyżki kosztują mieszkańców jego spółdzielni 24 złote i w tym kontekście każda dodatkowa złotówka będzie odczuwalna dla domowych budżetów. Krystian Mieszkała (PiS) wskazywał z kolei, że podwyżki uderzą nie tylko w mieszkańców, ale też małych i średnich przedsiębiorców będących motorem polskiej gospodarki:

>-Niestety, skutki tej podwyżki odczują wszyscy mieszkańcy oraz przedsiębiorcy. Na uwagę zasługuje brak spójnej polityki podatkowej władz miasta. Z jednej strony wprowadzane są ulgi podatkowe dla zagranicznego banku o niechlubnej reputacji oszusta podatkowego, a z drugiej strony opodatkowuje się lokalnych przedsiębiorców – mówił Krystian Mieszkała. – Miasto musi prowadzić politykę podatkową wspierającą małych i średnich przedsiębiorców i to powinien być priorytet, ponieważ to oni generują trwałe miejsca pracy.

Argumentom tym przeciwstawiała się Urszula Wanat (RDzP), która tłumaczyła podwyżki koniecznością dbania o dobro wspólne. Wskazała przy tym, że podatek płacą tylko właściciele nieruchomości, więc nie dotknie on wszystkich mieszkańców:

>-Zapytajmy właścicieli domów jednorodzinnych, czy chcą płacić te sześć złotych rocznie więcej, czy może nie chcą mieć światła na ulicach. Każdy chce żyć w lepszych warunkach, ale musimy się na nie składać – mówiła Urszula Wanat. – Prezydent nie ma póki co maszynki do robienia pieniędzy.

Ostatecznie uchwała została przegłosowana stosunkiem 19 do 14 głosów. Podwyżka dla właścicieli lokali mieszkalnych wyniosą 75 groszy za metr kwadratowy. Dla przedsiębiorców – niecałe 23 złote.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ