Paweł Kukiz dla Fronda.pl: Niemcy stracą wpływ na możliwość kreowania opinii publicznej w Polsce poprzez swoje media. Tego się boją!

fot. pexels.com

To była tak nachalnie kreowana „jedyna słuszna linia” Platformy Obywatelskiej, że czasami odnosiłem wrażenie, że przebijali w tej propagandzie media socjalistyczne z czasów Gierka i Jaruzelskiego – mówi portalowi Fronda.pl poseł Paweł Kukiz, odnosząc się do funkcjonowania w Polsce mediów publicznych.

Karolina Zaremba, portal Fronda.pl: Czy działania niemieckich mediów wokół rządu Beaty Szydło są przypadkowe, czy może jest tak jak mówi Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski – „Ktoś celowo inspiruje zachodnich polityków do krytykowania nowych władz”. Mam na myśli pojawiające się w niemieckich mediach informacje m.in. o tym, że w Polsce doszło do zamachu na demokrację.

Paweł Kukiz: Po pierwsze, od dawna mówię, że nie mamy do czynienia z demokracją, tylko z partiokracją. W ramach partiokracji wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Precedensem jest fakt, że po raz pierwszy od ćwierćwiecza jedna partia polityczna uzyskała większość parlamentarną. Taki wynik należy uszanować i nikomu nic do tego!

Takie stanowisko niemieckich mediów wcale mnie nie dziwi – skoro 80 procent mediów lokalnych w Polsce znajduje się w niemieckich rękach. Oni zwyczajnie mogą obawiać się tego, że również w przyszłości rola prywatnych mediów będzie zupełnie inna, niż to, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Nazywając rzeczy po imieniu – Niemcy stracą wpływy na możliwość kreowania opinii publicznej w Polsce poprzez swoje media.

Polsce potrzebna jest nowa konstytucja z inwokacją do Boga! Polsce musi mieć nową konstytucję z inwokacją do Boga Myśli Pan, że taki jest właśnie powód działalności niemieckich mediów – zwykła obawa o utratę wpływów?

Na pewno! Ja od dawna mówię o zmonopolizowaniu rynku medialnego przez obcy kapitał i o tym, że jest to szkodliwe dla państwa. W tym kontekście wielokrotnie powtarzałem swoją rozmowę z ambasadorem Niemiec. Kiedy rozmawialiśmy o mediach, zapytałem go, czy wyobraża sobie sytuację, by w Niemczech właścicielem 80 procent mediów byli Albańczycy. Po prostu się roześmiał. To był jego cały komentarz.

Nie ma co się dziwić takiemu stanowisku Niemiec jeśli chodzi o ustawę medialną w Polsce. Polska chce się uniezależnić od obcych i teraz idzie właśnie w takim kierunku.

Kilka dni temu Sejm przyjął w całości tzw. małą ustawę medialną. Czy rzeczywiście jest to ta „dobra zmiana”?

Liczę na to, że w przeciągu pół roku zostanie opracowana duża ustawa medialna, która będzie dotyczyła nie tylko personalnych kwestii – stanowisk w Telewizji Publicznej, ale również decentralizacji mediów i udziału obcego kapitału w polskich mediach. Poza tym uwzględnienie czynnika obywatelskiego jako kontrolnego, czy takiego, który będzie kreował kształt mediów. Jest dla mnie rzeczą niedopuszczalną, by media publiczne były mediami partii, która w danym momencie sprawuje władzę. Dzisiejsze media wydają się być agencjami PR – owskimi danej partii, a nie mediami obywatelskimi. Dla mnie „publiczne” równa się „obywatelskie”, a nie „partyjne”.

Z drugiej strony, o czym wielokrotnie mówiłem, nie dziwię się postępowaniu Prawa i Sprawiedliwości, by w tak szybkim tempie odsunąć od stanowisk kierowniczych tej ekipy Telewizji Publicznej. Oni przekroczyli granice dobrego obyczaju. To była tak nachalnie kreowana „jedyna słuszna linia” Platformy Obywatelskiej, że czasami odnosiłem wrażenie, że przebijali w tej propagandzie media socjalistyczne z czasów Gierka i Jaruzelskiego

Źródło: Fronda.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ