Bierutów: Kulisami sprzedaży zwrotnej zajmą się organy ścigania. Sprawa trafiła także do NIK

bierutów.jpg

Prokuratura Wrocław-Krzyki sprawdzi, czy burmistrz Bierutowa przekroczył uprawnienia. Sprawa dotyczy dziwnej transakcji, której konsekwencje z pewnością odczują podatnicy. Bierutowski magistrat sprzedał bowiem grunty po to, aby je wydzierżawić od inwestora, następnie poddzierżawić rolnikowi, a finalnie – odkupić po 5 latach. Zawiadomienie trafiło również na biurko Najwyższej Izby Kontroli.

Przypomnijmy: Lokalni dziennikarze z Niezależnej Gazety Lokalnej Bierutowianin natrafili na „pożyczkę ukrytą w przetargu”. Burmistrz Bierutowa Władysław Kobiałka sprzedał bowiem gminne grunty firmie M.W. Trade S.A. – przez wiele lat związanej z Leszkiem Czarneckim. Firma słynie m.in. z udzielania pożyczek publicznym instytucjom. To pośrednio wyjaśnia zapisy umowy pomiędzy spółką a bierutowskim magistratem. Chodzi bowiem o to, że urzędnicy sprzedali grunty, aby przez kolejne 5 lat je wydzierżawiać za 44 tys. zł miesięcznie, a finalnie – odkupić. Tymczasem dla podatników, to wyłącznie milionowe straty.

Jak ustaliliśmy – magistrat wydzierżawia grunty po to, aby poddzierżawiać je rolnikowi. Ta kwota to jednak nie 44 tys. zł miesięcznie, a zaledwie 150 zł.

Stanisław Stępień z Niezależnej Gazety Lokalnej Bierutowianin i kandydat na burmistrza Bierutowa w zawiadomił w tej sprawie prokuraturę. Trafiła ona do prokuratury Wrocław-Krzyki, która kilka dni temu wszczęła postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień przez burmistrza Bierutowa. Organy ścigania sprawdzą, czy Władysław Kobiałka, poddzierżawiając grunty za 150 zł uzyskał zgodę Rady Miasta.

Stanisław Stępień jest połowicznie zadowolony z tej decyzji. Dziwi się, że organy ścigania nie zajmują się również sprawą pod kątem niegospodarności magistratu, a jedynie przekroczenia uprawnień, skoro podatnicy za tę transakcję mogą zapłacić aż 2,5 miliona złotych.

-Wyrażam głębokie zdziwienie faktem, że prokuratura nie dopatrzyła się niegospodarności burmistrza Bierutowa (art. 296 § 1 KK) w wyniku zawartej na okres 5 lat umowy dzierżawy z firmą M.W.Trade, na podstawie której mieszkańcy Gminy Bierutów zapłacą ze swoich podatków 2 miliony 150 tysięcy zł za nieużytkowanie rolnicze, ani inne gruntu o powierzchni 13,33 ha. – mówi Stanisław Stępień. – Nie rozumiem, dlaczego prokuratura nie zauważyła niegospodarności burmistrza Bierutowa. Dobrze że chociaż dostrzegła możliwość popełnienia czynu z art. 231 § 1 KK czyli przekroczenie uprawnień przez burmistrza Bierutowa, gdy zataił przed radnymi Rady Miejskiej w Bierutowie fakt zawarcia umowy dzierżawy.

Z kolei poseł Jacek Świat, zawiadomił NIK.

-Tuż po medialnych doniesieniach o sprzedaży zwrotnej połączonej z dzierżawą w Bierutowie, zwróciłem się o interwencję w tej sprawie do Najwyższej Izby Kontroli. Bezsprzecznie ta transakcja jest kontrowersyjna i jeżeli jej konsekwencje mają odczuć podatnicy, to sprawa musi być dokładnie zbadana przez stosowne organy – mówi nam Jacek Świat.

Jak czytamy na portalu mojaolesnica.pl radny miejski, Jacek Hadryś powiedział dziennikarzom, że ma wiedzę na temat przetargu, ale szczegółów nie ujawni. Potwierdził, również, że transakcja była pewną formą pozyskania środków poza bankiem.

-Było to już wyjaśnione na komisjach między nami. Wiemy mniej więcej o co chodzi i w tej chwili nie wnosimy żadnego protestu do tej sprzedaży. Nie mieliśmy innej ścieżki wyjścia. Albo bierzemy pożyczki przez bank, albo bierzemy innym sposobem, pozyskujemy pieniądze – powiedział dziennikarzom mojaolesnica.pl radny Jacek Hadryś, który w wyborach samorządowych startował z komitetu wyborców Bogdana Kobiałki.

Taką wypowiedź krytykuje jednak Krystian Mieszkała, specjalista ds. budżetu i finansów, doktorant z katedry prawa finansowego Uniwersytetu Wrocławskiego.

-Rolą radnego jest informowanie wyborców o wszystkich szczegółach pracy komisji. Ponadto argumentowanie zawarcia tak niekorzystnej umowy koniecznością pozyskania środków jest niedopuszczalne – mówi ekspert, który podkreśla, że ustawodawca celowo ustanowił limit zadłużenia, aby uniemożliwić lokalnym władzom nadmierne zadłużanie mieszkańców. – Uważam, że wypowiedź radnego pośrednio uzasadnia moją opinie, że analizowana sprzedaż zwrotna służy omijaniu limitu zadłużenia, czyli zwiększa możliwości kreowania długu gminy – mówi Krystian Mieszkała. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ