Cejrowski nie boi się nazywać homoseksualizmu zboczeniem

cejrowski.jpg

Kim jestem? Kim chcę być? Kim powinienem być? – takie pytania kieruje do swoich czytelników podczas spotkań autorskich Wojciech Cejrowski. Podróżnik tłumaczy, jaką według niego rolę powinni pełnić katolicy we współczesnym świecie. Przyrównuje ich do soli, która szczypie, ma wyrazisty smak, jest ciężka i twarda. Postawa bezwzględnie nieprawidłowa według Cejrowskiego jest jak cukier – słodziutki, łagodny, delikatny.

 Tak nie może być odbierany katolik – mówi. – Największym zagrożeniem dla narodu staje się obojętność społeczna. Dziś za cenione, a nawet pożądane cechy powinny uchodzić zdecydowanie i konsekwencja, ponieważ w każdej chwili swojego życia stajemy przed wyborami.

Pisarz dotyka też dość często poruszanego w opinii publicznej zagadnienia prawa Kościoła do wypowiadania się o polityce. Jego zdaniem, księża bezdyskusyjnie są zobowiązani do głoszenia kazań politycznych, do podejmowania tematów związanych z polityką, ponieważ jest to bardzo istotna część życia społecznego każdego człowieka, a więc i katolika. Cejrowski nazywa kapłanów mianem „mentorów politycznych dla wiernych Kościoła”. Cejrowski nie owija spraw w bawełnę, mając odwagę mówić głośno to, na co wielu nie pozwala polityczna poprawność. Niedawno spaloną warszawską tęczę nazwał np. „symbolem grzechu sodomskiego”.

Tęcza może sobie stać na placu Unii Europejskiej, gdzie nawet narodowcy nie poszliby się wysikać, natomiast na placu Zbawiciela pierwsza pojawiła się świątynia rzymskokatolicka i mówię od razu: NIE stawianiu w tym miejscu symbolu zboczenia – ostro stwierdza dziennikarz.

Cejrowski od lat krytykuje ideologię gender oraz rozpowszechnianie pornografii. Te elementy zepsucia zachodniego świata zestawia z kulturą plemion indiańskich, którą dogłębnie poznał podczas licznych podróży. Według niego, w plemionach indiańskich nie ma miejsca na grzech. Oni żyją obok siebie w małych grupach. Mieszkają całymi rodzinami w jednym wigwamie, więc wszystko o sobie wiedzą. Tam nawet nie opłaca się kraść, ponieważ nie ma gdzie ukradzionego przedmiotu użyć, poza swoją wioską. Na podstawie analizy życia Indian Cejrowski doszedł także do wniosku, że homoseksualizm to po prostu zboczenie. Podkreśla, że dla Indian naturalny jest tylko stosunek seksualny mężczyzny z kobietą, ponieważ tylko w ten sposób mamy możliwość rozmnażania się, a przetrwanie rodziny i społeczności jest głównym celem.

Byłem świadkiem, gdy Indianie zaśmiewali się do łez, oglądając filmy pornograficzne robotników, przyjeżdżających do pracy w puszczy – opowiada Cejrowski. – Pamiętam, że zwoływali wtedy całe gromady i gdy oglądali pornograficzne sceny skandowali wesoło: „Nie z tej strony! Nie z tej strony”. Potem nawet żartowali ze mnie, mówiąc: Wiesz co, my się nie dziwimy, że Wy macie tam w Europie niż demograficzny.

Wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego pochodzą ze spotkania w ramach XXIX Ogólnopolskiego Forum Młodych, które odbyło się w listopadzie we Wrocławiu.

Czytaj więcej: Koniec ery Dutkiewicza : pokazujemy kulisy rządzenia Wrocławiem

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ