Co czwarty Polak nie wierzy w poprawę sytuacji finansowej w 2014 roku

pieniadze.jpg

25 proc. Polaków spodziewa się, że rok 2014 będzie gorszy od minionego – wynika z badania opinii publicznej pt „Czekanie na lepsze czy strach przed gorszym”, przeprowadzonego przez Millward Brown na zlecenie Krajowego Rejestru Długów. Główne powody tego czarnowidztwa to strach przed utratą pracy, pogorszeniem sytuacji życiowej i stanu zdrowia oraz podwyżki cen. Jedna trzecia badanych to optymiści – sądzą, że obecny rok będzie lepszy od 2013 pod względem finansowym, 29 proc – że nic się nie zmieni. Grupa optymistów oczekuje poprawy sytuacji od czynników zewnętrznych. Liczą na lepszą pracę lub wygraną w totolotka. Na ich wiarę w lepszą przyszłoć wpływa także wrodzony optymizm. Autorzy badania zwracają uwagę na bierność osób, wierzących w lepsze jutro: oni tylko czekają na mannę z nieba, nie zamierzają czynić żadnych inwestycji, by poprawić swoje życie. W grę nie wchodzi nawet emigracja zarobkowa lub znalezienie bogatego męża czy żony. Takie sposoby pomnożenia majątku wydają się realne tylko 3 proc. badanych.

Polacy to marzyciele. Z badania wynika, że aż 65 proc. chce w tym roku zaoszczędzić, a 30 proc. spłacić swoje długi. Najczęściej są to ludzie w wieku 25-34 lat. Z drugiej strony, widać pewną ostrożność w planach finansowych – zaledwie 6 proc. respondentów zamierza zaciągnąć kredyt, a 13 proc. nie przewiduje w tym roku żadnych większych wydatków. Optymistów próżno szukać wśród osób bezrobotnych. Rzadko ich udziałem jest pozytywne myślenie, a tylko połowa z nich wierzy, że w 2014 roku otrzyma zatrudnienie.

Znacznej części ankietowanej rok przyniesie duże rozterki: 22 proc. z tej grupy obawia się wzrostu cen, 21 proc. martwi się spadkiem wartości nabywczej ich pensji.

Z rozmów z dłużnikami, które przeprowadzają nasi negocjatorzy, wynika, że przyczyną nagłego pogorszenia stanu finansów często bywa właśnie utrata stałego źródła dochodu, niespodziewana choroba czy przeszacowanie wydatków – tłumaczy Joanna Zawadzka, kierownik Departamentu Sprzedaży Usług Windykacyjnych w Kaczmarski Inkasso.

Czytając badanie firmy Millward Brown można odnieść wrażenie, że społeczeństwo raczej nie widzi swojej przyszłości w kolorowych barwach. Oszczędzamy, nie bierzemy kredytów, godzimy się na brak wzrostu płacy przy wzroście cen. Optymistyczna część populacji liczy wyłącznie na łut szczęścia albo pozytywne nastawienie. Najbardziej zastanawia to, że nie oczekujemy zysków z poczynionych inwestycji. Tymczasem z pudła telewizyjnego słyszymy, że kryzys się kończy i wchodzimy w fazę ożywienia. Chyba tylko w budżetówce.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ