Czy szpitale powiatowe upadną?

NFZ.jpg

Dolnośląskie szpitale powiatowe zostały postawione pod ścianą. NFZ nie pozostawił cienia wątpliwości – na 2014 rok pieniędzy więcej nie ma, a los wielu placówek w regionie stoi pod znakiem zapytania.

Dolnośląskie szpitale powiatowe jako ostatnie podpisały kontrakty z NFZ na 2014 rok. Rozmowy zakończył się 7 grudnia, ale nie przyniosły oczekiwanych przez ich szefów rezultatów. Konwent Powiatów Województwa Dolnośląskiego wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że „niedofinansowanie zagraża wykluczeniem wielu osób z systemu opieki zdrowotnej, co ogranicza ich konstytucyjne prawo do korzystania z opieki medycznej”. Według prezentowanego stanowiska zachowanie NFZ to jednostronny dyktat. Dodatkowo, szef konwentu podkreślił, że od kilku lat szpitale otrzymują te same kwoty, co faktycznie oznacza powiększanie długów i zmniejszanie nakładów na leczenie, bo w sposobach naliczania NFZ nie uwzględnia nawet inflacji.

Z kolei Waldemar Malinowski szef Konsorcjum Dolnośląskich Szpitali Powiatowych postulował o lepsze kontrakty na chirurgię, ginekologię i położnictwo, pediatrię oraz oddziały wewnętrzne. Zwiększenie kontraktów średnio o 9 procent w czterech podstawowych działach usług gwarantowałoby wzrost budżetów placówek o około 5 procent.

Moda na komercjalizację

W 2012 roku po odliczeniu kosztów amortyzacji, aż 167 szpitali powiatowych w Polsce uzyskało ujemny wynik finansowy. Wszystko przez zbyt niskie kontrakty oferowane przez NFZ. Strata wyniosła łącznie 205 mln zł. Do 30 września 2013 roku samorządy musiały uporać się z długami. Jeżeli tego nie zrobiły to w ciągu kolejnego roku, placówki muszą zostać zlikwidowane lub przekształcone w spółki prawa handlowego czyli skomercjalizowane.

Przekształconych w spółki prawa handlowego zostało sporo szpitali powiatowych spoza naszego regionu. W wielu miejscowościach okazało się, że komercjalizacja nie przyniosła pożądanych oszczędności i lokalne władze postanowił oddać spółki w prywatne ręce.

Gorąca sytuacja miała miejsce również w Starachowicach, gdzie członkowie PiS domagali się przeprowadzenia referendum w sprawie komercjalizacji powiatowej placówki.

Arłukowicz musi odejść?

Według poseł Anny Zalewskiej (PiS) w ustawach o komercjalizacji szpitali nie ma ani jednego zabezpieczenia przed prywatyzacją. – To zwykły prawny skandal – mówi Zalewska. – Rządy Donalda Tuska rozczarowują, tym bardziej że składano tak wiele obietnic sugerujących umiejętność rozwiązania tak wielu problemów.

Klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości złożył wniosek o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Według poseł Zalewskiej, w ochronie zdrowia panuje chaos, a pacjenci są zrozpaczeni. – Właśnie dlatego Arłukowicz musi odejść – komentuje.

Radykalne oszczędności, do których zostają zmuszane szpitale powodują spadek jakości usług. Przemęczeni lekarze, brak personelu i jeszcze dłuższe kolejki to tylko nieliczne ze skutków z jakimi będą musieli zmierzyć się pacjenci. Straty powodowane przez NFZ będą musiały wziąć na swoje barki samorządy, które od lat nie były w tak trudnej sytuacji finansowej.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ