Informacja publiczna za 1224 zł? Urząd Miasta interweniuje w naszej sprawie

mpwik.jpg

Wydział Organizacyjny i Kadr Urzędu Miejskiego Wrocławia podzielił nasze wątpliwości związane z postępowaniem rzecznika prasowego MPWiK (który zażądał 1224 zł za udostępnienie informacji publicznej) i przekazał sprawę do Biura Nadzoru Właścicielskiego.

Przypominamy, że od ponad miesiąca próbujemy uzyskać od miejskiej spółki dokumenty dotyczące wydatków na media i promocję. Rzecznik prasowy MPWiK Konrad Antkowiak żąda jednak za udostępnienie tych informacji 1224 złote (ustalając niezrozumiałą kwotę 2 złotych za kserokopię jednej strony). Nawet przy zmianie formy udostępnienia dokumentów (przekazanie ich na płycie CD, na pendrive czy wyłącznie do wglądu w siedzibie spółki), Antkowiak uzależnia przekazanie dokumentów od wpłaty pieniędzy na konto spółki.

W tej sprawie zwróciliśmy się do prezydenta miasta, któremu podlega MPWiK, o zajęcie stanowiska. Alicja Bogusz, p. o. dyrektora Wydziału Organizacyjnego i Kadr, zdaje się podzielać nasze wątpliwości co do postępowania rzecznika prasowego spółki.

W związku z tym zawnioskowała ona o objęcie tego postępowania nadzorem przez Biuro Nadzoru Właścicielskiego pod kątem: „poprawności zastosowanego trybu postępowania i w konsekwencji prawidłowości naliczania opłaty Wnioskodawcy za udostępnienie informacji publicznej”.

Dyrektor Bogusz w uzasadnieniu swojego wniosku podługuje się argumentami, jakimi się posłużyliśmy:

„Winna być ona (opłata – dop. red.) realna i adekwatna do faktycznie poniesionego kosztu wykorzystanego materiału tj. np. ilości papieru i zużytych materiałów technicznych i urządzenia”.

Urzędniczka zwraca uwagę na to, że opłata za wykorzystane materiałów powinna być wskazana w stosownym akcie prawnym organu, który je udostępnia. A tego miejska spółka na pewno nie zrobiła.

W piśmie z Wydziału Organizacyjnego i Kadr wskazane są też inne uchybienia rzecznika MPWiK. Alicja Bogusz wskazuje, że fundamentalną zasadą powołanej ustawy jest fakt, iż organ nie może uzależniać udzielenia informacji publicznej od uprzedniego uiszczenia wskazanej w powiadomieniu opłaty.

Wiemy również, że dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego Aleksandra Urban-Stromich podjęła już działania zmierzające do rozwiązania sprawy. W tym celu wysłała odpowiednie dokumenty do zarządu spółki MPWiK i czeka na odpowiedź.

Pismo od Urzędu Miasta i przytoczone w nim argumenty, utwierdzają nas w przekonaniu, że słusznie upominamy się o dokumenty od miejskiej spółki. Dzięki nadaniu naszej skardze urzędowego charakteru, jesteśmy obecnie bliżej uzyskania dokumentów.

Mamy nadzieję, że rzecznik MPWiK, utrudniający nasze konstytucyjne prawo, w końcu zostanie zobligowany do realizacji naszego wniosku. Bo my na pewno nie zrezygnujemy i nie poddamy się w tej sprawie. Wierzymy również, iż przecieramy szlaki innym obywatelom, którzy będą korzystać z ustawowego prawa dostępu do informacji publicznej. Pomyślne rozwiązanie tej sprawy powinno bowiem skutkować tym, że w przyszłości spółka nie będzie już stwarzać podobnych problemów.

Więcej informacji w tej sprawie znajdziesz w artykule MPWiK Wrocław żąda 1224 zł za udostępnienie informacji publicznej

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ