Kukliński odszedł 10 lat temu. Pamięć o pułkowniku i kontrowersje z nim związane nie odejdą nigdy

Kuklinski.jpg

Wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości walczą o ustawienie tabliczek z nazwą ulicy im. Ryszarda Kuklińskiego na fragmencie obwodnicy śródmiejskiej. Tymczasem w sejmie gotowy jest już projekt uchwały w sprawie upamiętnienia polskiego pułkownika. Kontrowersje wokół jego osoby rozpala również najnowsza produkcja Władysława Pasikowskiego „Jack Strong”.

Rada Miejska Wrocławia już 10 listopada 2006 roku podjęła uchwałę o nazwaniu fragmentu obwodnicy śródmiejskiej imieniem Ryszarda Kuklińskiego. Problem w tym, że do dzisiaj oddano do użytku zaledwie 400-metrowy odcinek drogi między ulicami Poświęcką a Żmigrodzką. Nawet na tym fragmencie trasy nie postawiono jednak tabliczek z nazwą ulicy. I właśnie o to zabiegają radni wrocławskiego PiS.

Inicjatywa, z którą wyszliśmy na ostatniej sesji Rady Miejskiej, to konsekwencja działań sprzed kilku lat, kiedy wrocławscy radni przyjęli uchwałę o nadaniu fragmentowi obwodnicy śródmiejskiej imieniem pułkownika Kuklińskiego – tłumaczy działania swojej partii radny miejski Rafał Czepil. – Niestety, do dziś nie została ona wykonana. Wprawdzie do użytku oddano dotychczas niewielki fragment tej ulicy, ale nie może tak być, że uchwały Rady Miejskiej nie są respektowane.

Według Czepila, Ryszard Kukliński, walcząc przeciwko niedemokratycznemu reżimowi, zrobił wiele, by żelazna kurtyna opadła, a nasza ojczyzna mogła uzyskać suwerenność. Dlatego przed kilku laty wrocławscy radni postanowili go uczcić.

Z kolei posłowie Solidarnej Polski złożyli w sejmie projekt uchwały upamiętniającej Kuklińskiego. Zyskał on już pozytywną opinię Komisji Kultury i Środków Przekazu, a posłowie zajmą się nim podczas aktualnego posiedzenia. Głosowanie przeciwko upamiętnieniu polskiego pułkownika zapowiada Sojusz Lewicy Demokratycznej i Twój Ruch. Decyzje to w żaden sposób nie zaskakują. Pierwsza z partii prowadzi politykę pozytywnego resentymentu do okresu Polskiej Republiki Ludowej, druga zaś w zwyczaju ma obrażanie polskich bohaterów, czego dowiódł Janusz Palikot nazywając żołnierzy wyklętych „faszystami”.

W 10. rocznicę śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża najwyższe uznanie dla działań pułkownika, którego poświęcenie przysłużyło się obaleniu w Polsce komunizmu i utrzymaniu światowego pokoju zagrożonego ofensywnymi planami militarnymi Związku Radzieckiego. Kierując się dobrem Polski i Polaków, nie zważając na niebezpieczeństwa, Ryszard Kukliński odważnie przeciwstawił się komunistycznemu reżimowi, stając w jednym szeregu z bohaterami walk o polską niepodległość.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje cześć pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu – wielkiemu patriocie, który dobrze zasłużył się Rzeczypospolitej Polskiej – czytamy w projekcie uchwały.

O tym, jak duże kontrowersje budzi osoba zmarłego przed 10 laty Polaka świadczą działania wandali w Krakowie, którzy już trzykrotnie zdewastowali popiersie Kuklińskiego w krakowskim parku Jordana. Do ostatniego aktu wandalizmu doszło kilka dni temu. Mainstreamowe media sprawie poświęciły niewiele miejsca. Swoje oburzenie z powodu narastającej ich zdaniem agresji, wyrażają bowiem tylko wtedy, gdy dojdzie do zniszczenia pomnika związanego z Armią Czerwoną, Żydami lub kolorową tęczą środowisk LGBT.

W kinach w całej Polsce emitowany jest również film o pułkowniku „Jack Strong”, w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Opinie na temat produkcji przesłania ocena samego Kuklińskiego, jakość filmu schodzi na dalszy plan. Uznany polski reżyser przedstawił pułkownika jako bohatera walczącego z autorytarnym ustrojem, któremu zależało na dobru ojczyzny. Po prostu jako patriotę. A to nie wszystkim się podoba. Zwłaszcza tym, którzy za szczęśliwie minionym systemem wciąż tęsknią.

Ryszard Kukliński był pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego. W okresie zimnej wojny rozpoczął współpracę z amerykańskim CIA, któremu przekazywał dokumenty dotyczące Układu Warszawskiego, Związku Radzieckiego i rządu Polskiej Republiki Ludowej. W obawie przed dekonspiracją pułkownik wraz z rodziną uciekł do USA tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Kilka lat później został skazany przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci. W 1995 r. Kuklińskiego zrehabilitowano i przywrócono mu tytuł pułkownika. Uznano, że działał w stanie wyższej konieczności.

Ryszard Kukliński zmarł 11 lutego 2004 roku w USA. Przez wielu Polaków uważany jest za bohatera narodowego. Dla innych pozostaje zdrajcą

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ