Polki doświadczają najmniej przemocy w Europie. Według lewicowej filozofii – statystyki kłamią, bo kobiety w Polsce nie wiedzą, co to przemoc

lidia.jpg

Lidia Geringer de Oedenberg (SLD) przyznała na debacie o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, że nie zna dobrze sprawy swojego partyjnego kolegi, który usłyszał zarzuty, związane m.in. z gwałtem oraz domaganiem się usług seksualnych od swoich studentek za wpis do indeksu.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, w biurze informacyjnym Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu zorganizowano debatę „Przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet”. Spotkanie, które odbyło się 7 marca poprowadziła Katarzyna Kaczorowska z Gazety Wrocławskiej. Głos zabierała między innymi europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg z Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz dr hab. Maria Raut z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.

Już na początku dziennikarka Katarzyna Kaczorowska zauważyła, że w wydanym w czwartek raporcie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Polska okazała się krajem, w którym tylko 19% Polek deklaruje, że używano wobec nich przemocy. Z raportu „Przemoc wobec kobiet w Unii Europejskiej codziennie i w każdym miejscu” wynika, że spośród 28 państw UE, to Polki doświadczają najmniej przemocy.

Z kolei europosłanka opowiedziała o źródłach dyskryminacji kobiet według konwencji stambulskiej:

-To są źródła tkwiące w historii, religii, tradycji i kulturze, które zostały utrwalone jako wzorce pozwalające do dzisiaj na dyskryminację kobiet – powiedziała Geringer de Oedenberg, która wyraziła również swoje niezadowolenie z braku edukacji seksualnej w szkołach.

Chciałoby się powiedzieć, że unijny raport wskazuje, że polska historia, religia, tradycja i kultura nie utrwalają wzorców pozwalających na dyskryminację kobiet, skoro z wynikiem 19% wypadamy najlepiej w UE. Niestety, tutaj powołano się na ekspertów, którzy stwierdzili, że Polki nie są świadome i nie zgłaszają swoich problemów.

Europosłanka zauważyła, że zapis w konwencji stambulskiej nie spodobał się Jarosławowi Gowinowi, który uznał, że „to wyraz ideologii feministycznej, który ma służyć zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych”.

Słowa Gowina, zacytowanego przez Geringer de Oedenberg, skwitowała dziennikarka, która prowadziła spotkanie:

-To jest chyba niezrozumienie tradycyjnego modelu rodziny, bo najwyraźniej zakłada się, że w tradycyjnym modelu rodziny mąż tłucze żonę, dzieci i jeszcze psa jak się nawinie pod nogi.

Nie zabrakło również pytań od publiczności.

Jedna z uczestniczek zapytała Lidię Geringer de Oedenberg, czy SLD promuje postawy Piotra Ż., któremu postawiono zarzuty m.in. o udział w zbiorowym gwałcie i dopuszcza go do reprezentowania partii, pomimo zawieszenia. Zapytała europosłankę, czy nie uważa, że „tego typu zachowania tchną taką trochę hipokryzją w kontekście tego tematu”. Podkreśliła również, że europosłanka jest na zdjęciach z Piotrem Ż.

-Zdjęcia są ogólnodostępne na stronach facebook’owych pana Piotra Ż. oraz ugrupowania SLD – zauważyła.

-Te zdjęcia, które pani widziała w Internecie, chociaż nie wiem o których mówimy, mogły być zrobione przed tym jak radny został zawieszony. A sprawy całej nie znam, natomiast znam prawo które mówi o tym, że dopóki się nie udowodni winy to człowiek jest niewinny. Tak wygląda nasze prawo. I to nie winny ma udowadniać, że jest niewinny – powiedziała posłanka i dodała że należy respektować prawo i poczekać w tej sprawie na wyrok. Stwierdziła również, że co chwilę „ktoś chce sobie z nią zrobić zdjęcie”.

Z kolei inny uczestnik zwrócił uwagę organizatorom, że nie powinno nazywać się debatą czegoś, co nie gromadzi ludzi o odmiennych zadaniach i przedstawia tylko argumenty jednej strony.

-Debata nie jest festiwalem oświadczeń i deklaracji – zauważył.

Europosłanka chciała się jednak dowiedzieć, co to znaczy odmienne zdanie. -Że trzeba bić kobiety? – dopytywała.

A może wystarczyło po prostu zaprosić kolegę z partii i zapytać publicznie, jakie są jego poglądy na ten temat. Ale po co odnosić się do tego, co mamy w swoim otoczeniu, skoro można oskarżać religię i tradycję?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ