Rasizm czy pyskówka – rozstrzygnie wrocławski sąd

wokanda.jpg

Jutro zapadanie wyrok w sprawie Radosława M., oskarżonego o znieważenie na tle rasowym oraz groźby karalne, kierowane pod adresem obywatela Kamerunu.

Wrocławska prokuratura żąda 1,5 roku więzienia dla 34-letniego wrocławianina, Radosława M. Prokuratura oskarża go o znieważenie na tle rasowym 31-letniego Kameruńczyka oraz pogróżki słowne wobec niego. Śledczy podkreślają, że nie jest to pierwszy tego typu czyn oskarżonego. Radosław M. był dwukrotnie karany – za znieważenie policjanta oraz za znęcanie się nad bliskimi.

Do zajścia doszło 28 lipca 2013 r., ok. godz. 22.00, na jednym z wrocławskich przystanków autobusowych. Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa.

Oskarżony obrońcą?

Radosław M. odpiera zarzuty, twierdząc, że mimo że był pod wpływem alkoholu, bardzo dobrze pamięta wydarzenie. Według oskarżonego w stronę przystanku, na którym stał razem z obywatelem Kamerunu, poleciała butelka, wyrzucona przez grupę kibiców. Radosław M., powiedział Kameruńczykowi, że „będzie miał problemy” związane z tymi osobami. Według oskarżonego, to Kameruńczyk go odepchnął po tym, gdy on usiłował go ostrzec przed niebezpieczeństwem. Radosław M. przekonywał sąd, że mężczyzna źle odebrał jego intencje.

-Jeśli go czymkolwiek uraziłem, chciałbym przeprosić – mówił na Sali sądowej. – Chciałem go uchronić przed agresją kibiców.

Podkreślał jednocześnie, że nie jest rasistą i nie ma uprzedzeń, o czym ma świadczyć fakt, że nigdy za granicą nie miał problemu z pracą z ludźmi o odmiennym kolorze skóry. Według oskarżonego, jego wypowiedzi, ukazane w kontekście, nie mają odniesień rasistowskich, ale mogą być uznane jedynie za „głupią pyskówkę”. Wieża Babel

Na skutek modyfikacji zeznań powstały nowe pytania i sprzeczności. Argumentacja obrońcy oskarżonego polegała na podkreśleniu braku komunikacji między Kameruńczykiem a Polakiem. Radosław M. nie rozumiał języka francuskiego, natomiast obywatel Kamerunu niewłaściwie zrozumiał słowa „zabiją cię” i „zabiję cię” oraz „pobiję cię” i „pobiją się”.

-Słyszę różnicę w intonacji tych wyrazów, ale znaczenie jest podobne – przyznał pokrzywdzony.

Według obrony, to wystarczy do uniewinnienia Radosława M.

-Pokrzywdzony nie zrozumiał znaczenia tych słów, nie rozpoznał ich co do rodzaju i liczby mnogiej. Dlatego sądził, że oskarżony mu groził, a tak nie było. Wnoszę o uniewinnienie Radosława M. – powiedziała mecenas Marta Kawecka.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ