Wystarczy być. Niektórzy radni sejmiku milczą na sesjach

sejmik.jpg

Sprawdziliśmy aktywność radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Niektórzy członkowie Platformy Obywatelskiej od 2010 roku nie składali żadnej interpelacji i nie zadali pytania.

W wykazie interpelacji i zapytań opublikowanym na stronie sejmiku dolnośląskiego ani razu nie pojawił się Michał Bobowiec, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej. Radny zasiada w trzech komisjach – może to wyczerpuje jego aktywność.

Również inni radni Platformy nie byli w tej kadencji zbyt aktywni. Żadnego pytania nie zadała Barbara Zdrojewska – przewodnicząca Komisji Budżetu i Finansów. W tej samej sytuacji są: Janusz Miklucz, Jerzy Pokój, Józef Kozłowski i Jerzy Tutaj.

Z kolei radna PO Iwona Krawczyk, która jest przewodniczącą Komisji Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich, pytała dwa razy. W 2011 roku o przyczyny problemów funkcjonowania Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Kamiennej Górze oraz o kamiennogórskie Powiatowe Centrum Zdrowia. Warto dodać, że w tym roku w powiecie kamiennogórskim odnotowana stopa bezrobocia wyniosła ponad 22%.

Temat bezrobocia w województwie poruszał za to inny radny PO, który w trakcie poprzedniej kadencji z Prawa i Sprawiedliwości przeszedł do Platformy. Julian Golak jest najaktywniejszym radnym sejmiku i od 2010 roku złożył ponad 400 interpelacji i pytań. Ten radny dba przede wszystkim o interesy mieszkańców ze swojego okręgu wyborczego i w ich imieniu zadaje pytania. Interesowały go między innymi drogi, przyszłość bibliotek i wirus HiV. Golak to jedyny aktywny radny, na 15 członków klubu PO w sejmiku wojewódzkim.

Klub Prawa i Sprawiedliwości to jedyna grupa, w której pytania i interpelacje składali wszyscy członkowie. Przewodniczącym klubu jest Paweł Hreniak, drugi po Golaku najaktywniejszy radny. W tym roku pytał już o wschodnią obwodnicę Wrocławia i likwidację połączenia kolejowego Wrocław-Wołów. W ubiegłych latach interesowała go przede wszystkim ochrona zdrowia.

Z kolei na 8 radnych z klubu Rafała Dutkiewicza – Obywatelski Dolny Śląsk, ani razu nie zadał pytania Marek Obrębalski i Dariusz Stasiak. Statystyki podnosi szef klubu, Patryk Wild, który od 2010 roku z interpelacjami i pytaniami wystąpił ponad 20 razy.

Najmniejszym klubem w sejmiku jest SLD-PSL. Na 5 radnych interpelacji i pytań nie składało dwóch. W tym Marek Dyduch – przewodniczący klubu.

Może praca w komisjach jest dla niektórych tak bardzo wyczerpująca, że nie wystarcza już energii na sesje? Jeśli nie – to 2,5 tys. zł. miesięcznej diety radnego wydaje się całkiem sporą kwotą za kilkugodzinne pomilczenie sobie raz w miesiącu.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ