Alkohol budzi emocje. A jak się nim będzie handlowało we Wrocławiu, rozstrzygnie sąd

ratusz.jpg

Minął ledwie miesiąc od przegłosowania uchwały dotyczącej zmniejszenia liczby punktów sprzedaży alkoholu w centrum Wrocławia. Tymczasem wojewoda wskazuje na niezgodność tego projektu z ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Sprawa najpewniej skończy się w sądzie administracyjnym.

Rada miejska przyjęła uchwałę 19 marca. Sprzeciwiali jej się radni opozycji, którzy wytykali zwolennikom projektu szereg błędów. Między innymi chodziło o doprecyzowanie, którzy przedsiębiorcy mieliby stracić koncesję w wyniku wprowadzenia nowych przepisów. Tymczasem wojewoda dolnośląski Tomasz Smolarz dopatrzył się w uchwale innego błędu.

Chodzi o podział terytorialny miasta przyjęty na potrzebę uchwały. Wrocław miał zostać podzielony na strefy, którym odpowiadałyby limity punktów sprzedaży alkoholu. Szczególnie miały one dotyczyć centrum miasta. Dla rejonu pierwszego, czyli centrum wraz z Ostrowem Tumskim, przewidziano zaledwie 30 takich miejsc. W drugim, obejmującym Śródmieście i część Starego Miasta, miałoby się znaleźć 220 punktów. To właśnie ta część uchwały zwróciła uwagę wojewody, który wskazał, że narusza ona ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Mowa w niej bowiem między innymi o tym, że władze samorządowe nie mogą ustalać limitów punktów sprzedaży alkoholu dla poszczególnych części miasta.

Sprawa była omawiana podczas minionej sesji rady miejskiej, w trakcie której głosowano za wniesieniem skargi na decyzję wojewody. Przeciwko opowiedzieli się radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy poprzednio byli przeciwni wprowadzeniu uchwały:

-Zgadzam się z intencją uchwały, lecz nie zgadzam się na sposób jej wykonania. Chciałoby się powiedzieć: „A nie mówiłam”? – powiedziała Mirosława Stachowiak – Różecka odnosząc się do marcowej dyskusji na temat uchwały.

Wprost do wniosku o złożenie skargi odniósł się natomiast Krystian Mieszkała (PiS):

-Jaka jest podstawa prawna tego wniosku? – pytał radny. – Jeżeli wojewoda rozstrzygnął tę kwestię, to jako radni mamy obowiązek działać w normach ustalanych przez prawo.

Ze strony koalicji Rafała Dutkiewicza z Platformą wniosku bronił natomiast między innymi Jarosław Krauze.

-Niejednokrotnie tak się zdarzało, że podejmowane decyzje były kwestionowane. Niektóre przepisy prawne wzbudzają wręcz wątpliwości wśród prawników – mówił Jarosław Krauze. – Przegrany proces nie będzie więc żadną ujmą, bo skłoni do dyskusji nad zmianą prawa. W związku z tym warto wnieść sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Ostatecznie wniosek został przegłosowany stosunkiem 22 do 14 głosów. Teraz pozostaje czekać na decyzję sądu. Jeżeli sąd przyzna rację wojewodzie, uchwała w obecnej formie trafi do kosza, a handel alkoholem na razie pozostanie bez zmian.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ