Kiedy wreszcie władze Legnicy skończą z wdzięcznością wobec bratniej Armii Czerwonej? Społeczny ruch „Usuń Resztki Sowieckiej Okupacji” domaga się likwidacji pomnika

obraz-084-1.jpg

**Legnicki „Pomnik wdzięczności” miejska władza usiłowała ocalić dotąd na dwa sposoby. Jako powód zachowania monumentu w wypowiedziach prezydenta miasta pojawiały się „wyniki badań opinii publicznej” lub treść umowy z Federacją Rosyjską – jako wskazanie przeciw usuwaniu lub przenoszeniu obiektu. Obecnie realizuje się trzeci sposób. Ogłoszono w Legnicy konkurs na rewitalizację Placu Słowiańskiego, na którym pomnik stoi.**

Jednak z napisanych w urzędniczym żargonie zamówień publicznych „zasadach konkursu” ogłoszonych na oficjalnym portalu ratusza wynika, że nie wyklucza się „ocalenia” komunistycznego obiektu w ramach zrewitalizowanego Placu Słowiańskiego. Skład sądu, w którym widnieją nazwiska urzędników miejskich i fachowców od architektury także może skłaniać do wniosku, że wywoływane istnieniem uporczywie chronionego „Pomnika wdzięczności” negatywne emocje legniczan mogą nie mieć żadnego znaczenia wobec innych kwestii – funkcjonalnych czy komunikacyjnych. 

http://um.bip.legnica.eu/uml/tablica-ogloszen/ogloszenia-zwykle/14840,Ogloszenie-Prezydenta-Miasta-Legnicy-o-konkursie-na-Opracowanie-koncepcji-urbani.html

W związku z tym Legnicki Klub Gazety Polskiej im. majora Władysława Dybowskiego „Przemyskiego” wystosował apel do sądu konkursowego, któremu przewodniczy Architekt Miasta. 

Oto jego treść:

**Legnicki Klub Gazety Polskiej im. majora Władysława Dybowskiego „Przemyskiego” wzywa Sąd Konkursowy ws. konkursu na urbanistyczno-architektoniczną koncepcję zagospodarowania i rewitalizacji Placu Słowiańskiego w Legnicy do uwzględnienia wielokrotnie formułowanego i publicznie wyrażanego stanowiska Klubu.**

>Jego naczelna teza streszcza się w akronimie: „URSO” (Usuń Resztki Sowieckiej Okupacji). Przypominamy, że w ramach akcji URSO zebrano około tysiąca podpisów obywateli popierających apel do Prezydenta Miasta Legnicy o usunięcie z Placu Słowiańskiego tzw. „Pomnika Wdzięczności”. Jakkolwiek realizacje wydarzeń pod tym hasłem miały formy happeningów, były wszakże wyrazem bardzo poważnych pragnień wielu legniczan, by z przestrzeni miasta zniknął monument, który tę przestrzeń zakłamuje i zakłóca, a w istocie – nie może być nazwany pomnikiem. Te zwykle bowiem stawia się postaciom – nie ideom czy pojęciom. A tym wyłącznie – pojęciem – użytym w sprzeczności z doświadczeniem – jest używana w nazwie omawianego obiektu „wdzięczność”. Innymi słowy o niczym takim jak „wdzięczność” nie było i nie mogło być mowy. Większość okoliczności związanych z omawianym tu obiektem – powstanie idei jego wzniesienia, pozyskiwanie środków, treści wyrażane figurami – wszystko to razem tworzyło kiedyś i tworzy także dzisiaj bardzo przykry dysonans, który wyklucza możliwość zaistnienia kiedykolwiek i czyjejkolwiek wdzięczności wobec żołnierzy armii sowieckiej.

>Ustały już dawno warunki, które zmuszały kolejne władze miasta Legnicy do podtrzymywania tej fałszywej iluzji braterstwa oraz kłamliwej wdzięczności. Dawniej oraz współcześnie stawiało się i stawia prawdziwe pomniki, których właściwą funkcją jest projektowanie przyszłości, ustalanie tożsamości miejsca i jego mieszkańców, przywiązywanie ich do lokalnych i powszechnych bohaterów. Także kształtowanie postaw obywateli według wzorów życia i działań tych, którzy na pomniki trafiają. Byłoby ze wszech miar niesłuszne i dalekie od prawdy o historii, by centralne miejsce miasta zdominował obiekt tak fałszywie kreujący naszą nieodległą przeszłość. Podkreślmy – „wyrażający wdzięczność” obiekt – to po prostu gorzki policzek dla tych, którzy z powodu tych właśnie żołnierzy Armii Czerwonej musieli opuszczać swoje domostwa na wschodzie Rzeczpospolitej. 

>Legnicki Klub Gazety Polskiej czuje się obowiązanym zauważyć, że oprócz względów estetycznych, użytkowych i funkcjonalnych, ogłoszonych na miejskim portalu Legnicy w „Zadaniach Konkursu”, które będą brane pod uwagę podczas kwalifikowania projektów rewitalizacji Placu Słowiańskiego – istnieją także imponderabilia zupełnie we wspomnianym dokumencie niepodjęte. Polityka historyczna, organizowanie zbiorowej świadomości i poczucia wspólnoty to obszary, którymi obecnie zajmują się najpoważniej rządy wielu państw, są to obszary wymagające głębokiej refleksji, odważnego myślenia o przyszłości oraz poszanowania prawdy o przeszłości. LKGP poczuwa się do bycia wyrazicielem postaw patriotycznych, także w wydaniu lokalnym, co znalazło m.in. wyraz w przyjęciu imienia wiceprezydenta Legnicy majora Władysława Dybowskiego „Przemyskiego” jako patrona Klubu. To właśnie ktoś, kto w naszym pojęciu zasługuje na uhonorowanie pomnikiem – realny bohater, jeden spośród legniczan składający w przeszłości ofiarę życia w staraniach o wolną Polskę. 

>Usuwanie resztek sowieckiej okupacji dzieje się obecnie w Rzeczpospolitej Polskiej i ma ono formę oficjalnych, legalnych i otwartych działań lokalnych władz. Według składanych deklaracji niebawem mają powstać ustawowe warunki dotyczące powszechnego oczyszczania przestrzeni publicznej z pozostałości po obecności armii sowieckiej. Usuwanie resztek sowieckiej okupacji w Polsce już trwa i byłoby dla legniczan, władz miasta i Legnicy niemałym powodem do dumy, gdyby podczas dokonywania wyboru spośród proponowanych w konkursie projektów pragnienie sporej części mieszkańców miasta zostało uszanowane. 

>Chcielibyśmy, aby nasze stanowisko zostało przyjęte do wiadomości oraz porządku prac Sądu Konkursowego – wzywamy do wyboru takiego projektu, który uporządkuje nie tylko tę mierzalną, fizyczną przestrzeń miasta, lecz także przestrzeń naszej swobody, przestrzeń wolności od narzucanych nam w przeszłości obcych ideałów, fałszywych pojęć i wątpliwych bohaterów. 

**Wzywamy do usunięcia tzw. „Pomnika Wdzięczności” z Placu Słowiańskiego w Legnicy.**

Prezes Legnickiego Klubu Gazety Polskiej im. mjr. W. Dybowskiego „Przemyskiego”  Jacek Baczyński 

Animatorzy ruchu URSO

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ