MPWiK z roku na rok generuje coraz więcej długów. Czy podwyżki mają ratować finanse firmy?

mpwik.jpg

**Wzrost cen za wodę i ścieki to temat, który co rok wraca pod obrady miejskich radnych. Podwyżek udało się uniknąć jedynie z powodu ostatnich wyborów samorządowych, gdyż w trakcie kampanii obiecał to Rafał Dutkiewicz. Wszystko wskazuje jednak na to, że od 2016 r. znowu zapłacimy więcej.**

Miejski radny Krystian Mieszkała zbadał bilans spółki MPWiK i uważa, że kondycja finansowa MPWiK nie jest dobra, ponieważ spółka generuje coraz więcej zobowiązań.

>-W 2013 było ich 900 mln zł, a w 2014 jest ich około 1,1 mld zł – mówi Mieszkała. – W ciągu roku nastąpił zatem wzrost o 166 mln. Tak szybki wzrost zadłużenia może świadczyć o niedostatecznej płynności spółki, inaczej mówiąc spółka nie jest w stanie na bieżąco regulować swoich zobowiązań. Ponadto spada zysk księgowy spółki. W  2013 r. było to 11 mln zł, a w 2014 r. –  9 mln zł. Mimo kłopotów finansowych spółka zwiększyła wydatki na wynagrodzenia z 49 mln (w 2013 r.) do 50 mln (2014 r.). Co ciekawe wzrosły również koszty samego funkcjonowania spółki, ponieważ w 2013 r. zużycie energii i materiałów kosztowało 31 mln zł, a w 2014 r. – 33 mln zł. 

Dziwi fakt planowanych podwyżek, ponieważ spółka w 2014 r. zanotowała wzrost przychodów z sprzedaży usług ( w 2013 r. 300 mln a w 2014 r. 317 mln zł ), tym samym podwyżka jest ekonomicznie nieuzasadniona. Spółka powinna dokonać racjonalizacji wydatków, bo to pozwoli jej na uzyskanie większych dochodów. Z drugiej strony, z nieoficjalnych informacji wynika, że podwyżki cen wody są konsekwencją umowy kredytowej spółki MPWiK z zagraniczną instytucją finansową. W ramach tej umowy MPWiK zobowiązał się do wykazywania określonych wyników finansowych spółki, w tym też do zwiększania przychodów ze świadczenia usług. A więc –  MPWiK musi podwyższać opłaty za dostarczanie wody. 

Przypomnijmy, że jeszcze w 2011 roku wrocławianie płacili za wodę i ścieki około 6,50 zł. Prognozowano wtedy, że w 2016 roku ceny osiągnął poziom 10,76 zł za metr sześcienny wody i ścieków. Ceny rosły systematycznie, a do tego w 2012 wprowadzono tzw. opłatę deszczową. Wyjątkiem był mijający rok, gdyż brak podwyżek był jedną z obietnic wyborczych Rafała Dutkiewicza. Teraz jednak ceny znowu mają pójść w górę, rekompensując miejskiej spółce mniejsze wpływy z tego roku. Jakich podwyżek można się spodziewać?

>-Wniosek o zmianę cen, a także propozycja wysokości taryf na 2016 rok, jest uzależniony od planów inwestycyjnych MPWiK. Obecnie trwają analizy i rozmowy z urzędem miasta. Dopiero po ich zakończeniu może zostać przygotowany wniosek do Rady Miasta Wrocławia o ewentualną zmianę cen, zawierający również propozycję nowych taryf – tłumaczy Tomasz Jankowski z biura prasowego MPWiK. – Warto podkreślić, że ceny wody i ścieków we Wrocławiu są  jednymi z najniższych w Polsce – dodaje.

Jakie podwyżki czekają wrocławian? Tego jeszcze nie wiadomo, choć nieoficjalnie mówi się o wzroście cen rzędu kilkunastu procent. Przedstawiciel Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zapewnia, że pieniądze uzyskane dzięki podwyżce zostaną wykorzystane do pokrycia kredytów zaciągniętych na realizację bieżących projektów. Wśród nich są takie inwestycje, jak oczyszczalnia i pompownia ścieków, a także osiemdziesiąt nowych fragmentów sieci wodno – kanalizacyjnej na kilkunastu osiedlach miasta. To jednak nie wszystko, bo MPWiK planuje kolejne inwestycje:

>-Rozbudowa kolektora Osobowice z przewiertem pod rzeką Odrą, budowa zbiornika retencyjnego Port Południe, uzupełnienie systemu odbioru ścieków czy sterowanie pracą przelewów burzowych, to tylko część kluczowych zadań inwestycyjnych, które MPWiK planuje zrealizować w najbliższych latach – wymienia Tomasz Jankowski z MPWiK. – Szacujemy,  że koszty wszystkich inwestycji zrealizowanych do końca 2020 roku przekroczą 400 milionów złotych. Część z nich zostanie zrealizowana z udziałem unijnych funduszy.

Ogłoszenie zamiaru wprowadzenia podwyżek zbiegło się jednak w czasie z otwarciem Hydropolis – multimedialnego muzeum wody mieszczącego się przy ul. Na Grobli. Nasuwa się pytanie, czy zapowiadany wzrost cen nie będzie służył sfinansowaniu tej placówki:

>-Inwestycja kosztowała spółkę 59 mln zł. Warto podkreślić, że na budowę Hydropolis, która była planowana od wielu lat, nie zaciągnięto kredytu. Inwestycję realizowano przez 5 lat. Ten okres wynika właśnie z możliwości finansowych spółki – wyjaśnia Tomasz Jankowski. – Roczne utrzymanie obiektu będzie kosztować około 3,5 miliona złotych. Dokładny koszt będzie uzależniony od liczby zwiedzających.

Czy wydanie kilkudziesięciu milionów złotych nie ma faktycznie żadnego wpływu na ceny usług świadczonych przez miejską spółkę? To pytanie pozostawiamy otwarte. Warto poczekać z odpowiedzią do momentu, gdy muzeum wody zacznie działać na dobre. Może się przecież okazać, że wpływy z biletów pozwolą mu zarabiać na swoje utrzymanie. W kontekście podwyżek cen istotniejszą kwestią jest przyszłoroczny budżet Wrocławia, w którym zaplanowano sporo cięć. Miasto zamierza mocno zmniejszyć deficyt i zrezygnować z większych inwestycji. Czekają nas także różnego rodzaju podwyżki.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ