Narodowa histeria

narodowa_histeria-1.jpg

**Przypuszczam, że większość z nas ma już dość tego powszechnego jazgotu wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przypuszczam też, że większość nie orientuje się w istocie sporu. Linia podziału przebiega według przynależności, bądź sympatii partyjnych. Rządzący PiS popierany jest przez ugrupowanie Kukiza, a przeciw jest opozycja i jej zwolennicy.**

Bardzo interesująca jest narracja przyjęta przez opozycję, a zwłaszcza polityków Platformy i Nowoczesnej. Mimo, że wybory udowodniły nieskuteczność metody na straszenie PiS-em, oni nadal to robią. Różnica polega tylko na zaostrzeniu języka. Nie wahają się używać porównań do NSDAP, Hitlera, Stalina, Korei Północnej itp. Byli komuniści licznie obecni w Platformie krzyczą dzisiaj „precz z komuną”, tworzą jakieś komitety obrony rzekomo zagrożonej demokracji. Twierdzą, że konstytucja była bardziej szanowana przez Jaruzelskiego, niż jest teraz. Można się z tych „demokratów” pośmiać, gdyby nie przekraczali kolejnych granic. A tym są zapowiedzi ze strony różnych polityków Platformy i Nowoczesnej, a także tzw. autorytetów (np. RPO – Bodnar) zwrócenia się o interwencję do instytucji międzynarodowych. A na to w polskim języku jest odpowiednie słowo: zdrada.

Dla uporządkowania, kilka faktów. W kończącej się VII kadencji Sejmu Platforma postanowiła zrobić skok na Trybunał Konstytucyjny (w którym i tak 13 na 15 sędziów było związanych z PO) i dokonała zmian w ustawie. Nowelizację ustawy pisał prezes Trybunału prof. Rzepliński. Sejm wybrał nowych sędziów na „zapas”, aby uniemożliwić ten ruch Sejmowi kolejnej kadencji. Wówczas ani prezes Trybunału, ani jego członkowie, ani inne autorytety wszelakie (w tym prawnicze), ani media, ani miłośnicy i obrońcy demokracji, nie protestowali. Tę czerwcową ustawę do Trybunału zaskarżyła PO, czyli partia, która ją uchwaliła. Można zatem przyjąć, że z pełną świadomością głosowali za przyjęciem bubla prawnego. I to właśnie TK potwierdził w ostatnim orzeczeniu. 

I ostatnia rzecz, o której chyba większość zapomina. W skład Trybunału wchodzi 15 sędziów. Z rekomendacji PiS-u znajdzie się tam pięć osób. W jaki zatem sposób partia rządząca nagle przejmie kontrolę nad TK?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ