Pszczoły można hodować w Paryżu, Warszawie, Londynie, ale nie we Wrocławiu. Pszczelarze zapowiadają protest

pszczoly-fot.JPG

**Pszczelarze chcą hodować pszczoły na terenach zielonych w mieście. Zakazuje tego jednak uchwała Rady Miejskiej Wrocławia z 2005 roku. – Otaczająca nas zieleń nie może prawidłowo funkcjonować bez zapylania przez owady – mówi Mirosław Majcherek, pszczelarz. **

We Wrocławiu aż 42 procent to obszary rolne i sady bogate w tzw. roślinność miododajną. Drzewa nie mogą normalnie funkcjonować bez zapylania. Według hodowców, aż osiemdziesiąt procent żywności na świecie jest zapylana przez pszczoły. W 2005 roku uchwałą rady miejskiej w sprawie utrzymania czystości i porządku na terenie Wrocławia zakazano hodowli pszczół. 

>-To spowoduje, że drzewa owocowe i krzewy przestaną owocować. Tragiczny efekt odczujemy dopiero po latach. W rezultacie nadejdą tragiczne zmiany, bo ludzkość nie będzie miała się czym wyżywić. Mówił już o tym Albert Einstein. Zadaję pytanie radnym, dlaczego tak niefrasobliwie podpisali szkodliwą uchwałę? – pyta Mirosław Majcherek, pszczelarz i emerytowany aktor z Wrocławia.

Zdaniem hodowcy brak pszczół spowoduje nieprawidłowy rozwój lip i akacji w mieście. Pszczelarz tłumaczy, że podróżował po Europie i widział wiele alei drzew w centrum miast, które zapylały pszczoły. Tak jest np. w Strasburgu. Jednak nikt z tamtejszego magistratu nie wpadł na pomysł, aby zakazać hodowli. 

>-Na działkach nie wolno hodować pszczół, ale na wyznaczonych terenach z dala od osiedli. Pasieka musi być ogrodzona ekranem ochronnym, aby owady bezpośrednio nie wlatywały na sąsiednie działki. W ogrodzie działkowym może stać tylko jedna pasieka – informuje Janusz Moszkowski, prezes Polskiego Związku Działkowców we Wrocławiu.

Jak jest w innych miastach? W Łodzi zakaz trzymania pasiek obowiązuje tylko na wyznaczonych ulicach z dala od centrum miasta. Podobnie jest w Lublinie, gdzie obowiązuje zakaz hodowli w miejscach zabudowy wielorodzinnej. W Warszawie na terenach pozarolniczych nie wolno hodować pszczół w odległości mniejszej niż kilometr od granic osiedli mieszkalnych. Wszystkie zakazy wprowadzono po wcześniejszych użądleniach dzieci i dorosłych w pobliżu pasiek. 

>-Najbardziej niebezpieczne są szerszenie, które mają sporą ilość jadu. Dla ludzi uczulonych każde użądlenie jest groźne. Jednak takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Dziś sporo ludzi narażonych na wstrząs posiada przy sobie tzw. ampułko-zastrzyk, który w razie użądlenia może szybko sobie wstrzyknąć – tłumaczy Rafał Kościołowicz, ratownik medyczny.

Właściciele pasiek twierdzą, że w miastach jest wiele dzikich pszczół, które nie pochodzą z żadnych hodowli i to one najczęściej żądlą ludzi. 

>-Pszczoły podtrzymują życie fauny i flory. Zakaz ich hodowli jest szkodliwy i absurdalny. Uchwała radnych spowoduje, że przyroda we Wrocławiu będzie umierać. Czas z tym skończyć – podkreśla Mirosław Majcherek. 

Hodowca wraz z innymi pszczelarzami zamierza protestować, aby anulowano uchwałę. Być może zorganizują pikietę pod magistratem lub znajdą inną formę sprzeciwu. Do sprawy wrócimy.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ