Gigantyczny dług Wrocławia ukryty w spółkach. Radny miejski szacuje go kilkanaście miliardów złotych

Jak bardzo zadłużony jest Wrocław? Dlaczego prezydent chce wprowadzić tzw. opłatę klimatyczną? Radny miejski Krystian Mieszkała komentuje w Gazecie Finansowej problemy i gigantyczne długi miasta.

Krystian Mieszkała, wrocławski radny, specjalista ds. budżetu i finansów z Uniwersytetu Wrocławskiego postanowił wziąć pod lupę stan wrocławskich finansów podaje Gazeta Finansowa.

W Krajowym Rejestrze Sądowym przeanalizował sprawozdania finansowe wszystkich spółek komunalnych. Jak podkreśla zrobił to – ponieważ w oficjalnych komunikatach i odpowiedziach miasto nie przyznaje się do gigantycznego zadłużenia i podaje opinii publicznej niepełne informacje. Dodajmy, że spółek, w których miasto jest 100 proc. udziałowcem jest jedenaście. W pięciu – jest udziałowcem większościowym, a w czterech – mniejszościowym.

-Zadłużenie Wrocławia należy analizować na dwóch płaszczyznach. Pierwsza obejmuje „oficjalny dług” miasta. Druga tzw. „dług ukryty”. Z oficjalnych informacji podawanych przez magistrat wynika, że obecnie Wrocław jest zadłużony na kwotę 3 mld zł – mówi Krystian Mieszkała i zauważa, że aż 800 mln zł kredytów i pożyczek zaciągnięto na zagranicznym rynku. – Należy podkreślić że obsługa tego długu ma wynieście w 2016 roku 87 mln zł czyli tyle, ile wynosi budżet średniej gminy w Polsce. Tę część zobowiązań można właśnie określić jako „dług oficjalny” – komentuje w rozmowie z dziennikarzami.

Radny podkreśla, że obowiązujące przepisy umożliwiają ukrywanie samorządom części długów m.in. w spółkach komunalnych. Z tej możliwości korzysta Wrocław.

-Finanse spółek miejskich nie są ujmowane w budżecie Wrocławia zatem długi spółek nie wlicza się do długu miasta – zauważa Krystian Mieszkała. – Spółki miejskie wygenerowały ponad 3 mld zobowiązań i to jest ten tzw. „dług ukryty”. Niestety gospodarka finansowa spółek miejskich nie cechuje się taką jawnością oraz przejrzystością jak budżet Wrocławia. W rzeczywistości mieszkańcy nie wiedzą, w jaki sposób spółki gospodarują pieniędzmi pochodzącymi z podatków i opłat. Na podstawie analizy zadłużenia, można stwierdzić, że każdy mieszkaniec Wrocławia jest zadłużony na kwotę 8 tys. zł (4 tys. zł długu oficjalnego i 4 tys. zł długu nieoficjalnego) – wyliczył radny.

Więcej w najnowszym numerze Gazety Finansowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ