Grzegorz Braun wzbudził wiele emocji podczas swojej wizyty we Wrocławiu

Grzegorz braun2.jpg

Najpierw odmowa udostępnienia auli PWT, potem przejście tłumu zwolenników do Hotelu Tumskiego, a całe spotkanie odbyło się finalnie na Wyspie Słodowej. Skąd te wszystkie komplikacje?

Pierwszym ważnym faktem w związku z wizytą reżysera i publicysty w stolicy Dolnego Śląska jest przełożenie ogłoszenia wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie rzekomego pobicia przez Grzegorza Brauna funkcjonariuszy policji. Oskarżonemu grozi kara 2 tys. zł grzywny. Czy zapadnie taki wyrok, czy polityk zostanie uniewinniony, dowiemy się 17 września.

Więcej zamieszania natomiast wywołało wieczorne spotkanie z wrocławianami, które pierwotnie miało odbyć się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Uczelnia jednak wycofała się z wynajmu sali przez organizatorów spotkania, ponieważ nie akceptowała zbierania podpisów poparcia wyborczego.

Sprawą zajęła się „Gazeta Wyborcza”, pisząc w gazecie, jak i wydaniu internetowym:

-Grzegorz Braun, słynący z antysemickich i skrajnie nacjonalistycznych wypowiedzi, miał w czwartek wygłosić wykład w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Po interwencji „Wyborczej” – dzień przed wykładem – uczelnia ogłosiła, że nie udostępni mu sali. […] Obecność Brauna w kościelnej uczelni mogła bulwersować nie tylko ze względu na uwikłanie w politykę. Ten publicysta i reżyser, aspirujący do polityki, znany jest z prolustracyjnych i skrajnie nacjonalistycznych poglądów. Ma na koncie wypowiedzi antysemickie, np. że pogrom Żydów w Jedwabnem to „kłamstwo jedwabieńskie”.

Zwolennicy Brauna mimo to zebrali się, jak wcześniej zaplanowano, o godzinie 20 pod aulą, na pl. Katedralnym. Tam z megafonu przemówił do nich lider KWW „Szczęść Boże”, który wyraził swoją opinię w sprawie interwencji „”Gazety Wyborczej” (którą określił jako ORMO).

-Nie mamy się gdzie schronić we Wrocławiu, na historycznym Ostrowie Tumskim, gdyż ORMO czuwa i sala wcześniej umówiona, została nam wypowiedziana. A potem następna sala, gdyż ORMO czuwa tak pilnie, że zdążyło się dowiedzieć, gdzie moglibyśmy się spotkać. Ale na szczęście jest lokal na sąsiedniej wyspie, na którą się udamy – zaproponował Grzegorz Braun.

Ponad trzystuosobowa grupa przeszła więc Ostrów Tumski do Hotelu Tumskiego, a tam w jednej z sal rozpoczęła się zaplanowana prelekcja reżysera pt. „”Rozdział Kościoła od państwa oraz rola władzy świeckiej i duchowej”. Po kilku minutach wykład został przerwany, ponieważ jeden z mężczyzn, inżynier budownictwa zaapelował.

-Podłoga w tej sali długo nie wytrzyma takiego naporu ludzi. Sala ma pojemność 120 osób, a nas jest tutaj ponad 300. Obsługa hotelowa panikuje, bo nie wiedzą co zrobić. Ja byłem przy renowacjach tego hotelu i wiem, że te drewniane deski mogą nie utrzymać takiego ciężaru – stwierdził niespodziewanie mężczyzna.

Wobec takiego obrotu sprawy krótko debetowano nad rozwiązaniem. Zdecydowano w końcu przenieść się na Wyspę Słodową. Na wolnym powietrzu Grzegorz Braun wygłosił swój wykład, które wysłuchało ponad 300 osób. W czasie spotkania zbierano podpisy poparcia.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ