Podatek od nieruchomości w górę i nowa opłata klimatyczna? Wrocław podkręca fiskalizm

kasa2.jpg

Miejscy radni będą głosować w sprawie podwyższenia podatku od nieruchomości oraz nowego pomysłu urzędników – opłaty klimatycznej, którą mieliby płacić turyści odwiedzający Wrocław.

W czwartek pod głosowanie rajców trafi uchwała dotycząca podwyższenia podatku od nieruchomości. Ta opłata jest istotna szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorców. Wrocławscy urzędnicy chcą, aby stawka była prawie maksymalna.

-Podatek od nieruchomości jest podatkiem lokalnym, pobieranym przez samorządy gminne. Można się domyślać, że gminy, szukając dochodów, będą chciały ten podatek maksymalizować, ze szkodą dla przedsiębiorców, obciążanych i tak wieloma daninami publicznymi. Wydaje się, że szczególnie stawka podatku od budynków, możliwa do zastosowania 30-krotnie wyższa niż dla budynków mieszkalnych, jest zdecydowanie niesprawiedliwa. Wydaje się, że podatek katastralny, płacony od wartości danej nieruchomości, a nie od jej zastosowania, byłby w tym przypadku podatkiem bardziej sprawiedliwym – mówił w ubiegłym roku portalowi wDolnymŚląsku.pl Robert Okulski, ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

A dodajmy, że w skali całego kraju Wrocław ma jedne z najwyższych stawek. W tej chwili w przypadku gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków, jest to 0,88 zł od 1 metra kw. powierzchni (przy stawce maksymalnej 0,89 zł). Natomiast podatek od budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej wynosi 22,82 zł (przy stawce maksymalnej 23,03 zł). Są jednak miasta, gdzie władze zdecydowały się obciążyć przedsiębiorstwa najwyższą z możliwych opłat. Należą do nich np.: Gdańsk, Warszawa, Lubin, Poznań, Kraków czy Wałbrzych.

Według radnego Krystiana Mieszkały, eksperta ds. budżetu i podatków, takie działanie władz miasta należy ocenić negatywnie.

-Podatek od nieruchomości uderza głównie w mieszkańców oraz lokalnych przedsiębiorców. Ustawodawca umożliwił samorządom prowadzenie lokalnej polityki podatkowej w celu dopasowania obciążenia podatkowego do aktualnej koniunktury gospodarczej. Wrocław nie powinien podwyższać stawek podatku od nieruchomości. Dobrym rozwiązaniem byłoby obniżenie tego podatku. Obecna sytuacja gospodarcza powoduje, że lokalna przedsiębiorczość jest na progu rentowności lub bankrutuje. Obniżenie stawek podatkowych może pobudzić lokalną przedsiębiorczość oraz dać ulgę przedsiębiorstwom na progu rentowności – mówi Krystian Mieszkała. I dodaje: Ponadto obniżenie stawek podatkowych spowoduje, że Wrocław stanie się bardziej atrakcyjnym miejscem do inwestowania. Należy pamiętać, że dzięki pobudzaniu przedsiębiorczości oraz przyciąganiu przedsiębiorców do Wrocławia uzyskuje się większe wpływy z podatku PIT i CIT. Pośrednim efektem obniżenia stawek podatkowych może być obniżenie cen dostarczanych dóbr i usług, ponieważ wszystkie koszty działalności (w tym podatki) przerzucane są na konsumentów – podkreśla.

Jeśli wrocławscy radni zdecydują się na podwyżkę to stawki wyniosą:

1) Od gruntów:

a) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków – 0,89 zł od 1 m2 powierzchni,

b) pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych – 4,58 zł od 1 ha powierzchni,

c) pozostałych, w tym zajęte na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego – 0,47 zł od 1 m2 powierzchni;

d) niezabudowanych objęte obszarem rewitalizacji, o którym mowa w ustawie z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji (Dz. U. poz. 1777), i położonych na terenach, dla których miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje przeznaczenie pod zabudowę mieszkaniową, usługową albo zabudowę o przeznaczeniu mieszanym obejmującym wyłącznie te rodzaje zabudowy, jeżeli od dnia wejścia w życie tego planu w odniesieniu do tych gruntów upłynął okres 4 lat, a w tym czasie nie zakończono budowy zgodnie z przepisami prawa budowlanego – 3 zł od 1 m2 powierzchni;

2) Od budynków lub ich części:

a) mieszkalne – 0,75 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,

b) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej – 22,86 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,

c) zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym – 10,68 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,

d) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń – 4,65 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,

e) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego – 7,68 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej;

3) od budowli lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 2% ich wartości określonej na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 3 i ust. 3-7 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych.

Kolejnym pomysłem wrocławskich urzędników jest tzw. podatek klimatyczny. Płacić mieliby turyści – 2,18 zł za każdy dzień pobytu w mieście. Tak samo, jak płacą turyści w Zakopanem czy Gdańsku. Te pieniądze miałyby być przeznaczone na rozwój miejskiej turystyki.

Z tego pomysłu kpią wrocławianie m.in. komentując sprawę na swoich profilach Facebook. Jak zauważają – Wrocław przedstawiany jest jako jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce i Europie. Skąd zatem pomysł na opłatę klimatyczną?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ