Urząd pracy wysyła studentów na roboty do Niemiec. Liczba miejsc ograniczona!

praca.jpg

„Praca wakacyjna w Niemczech – już czas na zgłoszenia” – zaprasza Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Oferta skierowana jest do polskich studentów, którzy według przedstawionego scenariusza – stoją przed wielką szansą wspaniałej pracy np. w gastronomii. -Trzeba się pospieszyć, bo zgłoszenia przyjmowane są tylko do 12 stycznia 2016 r., a liczba miejsc jest ograniczona – zachęcają urzędnicy, którzy postanowili rozreklamować ofertę wysyłając komunikat prasowy do dziennikarzy. Jacek Świat, dolnośląski parlamentarzysta z Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że tak właśnie wygląda „wysoka pozycja Polski” po 8 latach rządów światłych Europejczyków spod znaku Platformy Obywatelskiej.

Minimum 8,50 euro na godzinę za pracę w przemyśle, hotelarstwie, gastronomii lub 7,90 euro w rolnictwie – tyle mogą zarobić studenci podczas wakacyjnej pracy w Niemczech. Właśnie trwa rekrutacja zainteresowanych. Studentów do pracy podczas wakacji szukają niemieccy pracodawcy, a rekrutację prowadzi Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy – czytamy w komunikacie prasowym przesłanym do naszej redakcji.

–Oferta od lat kierowana jest do Polski z Federalnego Urzędu Pracy (ZAV) w Bonn i już bardzo wielu studentów z niej skorzystało. O pracę mogą się ubiegać wszyscy studenci uczelni wyższych, którzy deklarują znajomość języka niemieckiego oraz gotowość do podjęcia pracy przez minimum 2 miesiące. Pracodawcy niemieccy najczęściej oferują pracę w rolnictwie, przy porządkowaniu budynków, w hotelarstwie i gastronomii (w tym w sieciach np. McDonald’s), a także pojawiają się propozycje prac w przemyśle. Co ważne kandydaci sami mogą wybrać branże, w których chcieliby pracować – mówi Małgorzata Kociuba, koordynator Zespołu ds. Eures w DWUP.

Jak podkreśla urząd – liczba miejsc jest limitowana. Z Dolnego Śląska tę wspaniałą pracę może otrzymać tylko dziewięciu studentów.

Poseł Jacek Świat z Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, EURES – Europejska Sieć Ofert Pracy na stronie internetowej kusi hasłem: „Poszerz swoje perspektywy zatrudnienia dzięki nowym umiejętnościom! Szukaj możliwości kształcenia i szkolenia w całej Europie.”

-Jak to wygląda rzeczywistość? Wojewódzkie urzędy pracy oferują studentom pracę w Niemczech w McDonald’sie, przy sprzątaniu czy zbieraniu marchewki. To oczywiście – jak rozumiem – w ramach rozwijania osobowości i pogłębiania umiejętności zawodowych. Zapewne w ramach startu do oszałamiającej kariery zawodowej. Nie jest przecież łatwo zostać szczęśliwym operatorem niemieckiej łopaty albo miotły. Trzeba złożyć dokumenty aplikacyjne zawierające CV i oświadczenie o wysokich kompetencjach językowych. Zapewne po to, by prowadzić twórcze dyskusje z niemieckimi szparagami albo hamburgerami. Tak oto wygląda „wysoka pozycja Polski” po 8 latach rządów światłych Europejczyków spod znaku Platformy Obywatelskiej – puentuje dolnośląski parlamentarzysta.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ