Wisznia Mała: Czy samotna matka z czwórką dzieci znajdzie się na bruku?

wisznia.jpg

Samobójcza śmierć męża, czworo dzieci, bieda i groźba utraty dachu nad głową. Polski system prawny w takich sytuacjach jest bezradny. A wszystko w kraju, który – jak nieustannie słyszeliśmy od poprzedniej ekipy rządzącej – rozwija się najszybciej w Europie. Tylko co to za rozwój, gdy większe szanse na pomoc instytucji ma zdegenerowany alkoholik niż troskliwa matka?

Dzień po śmierci męża Marzena Rybska dostała wypowiedzenie najmu mieszkania, które od lat zajmowała jej rodzina. Właściciel domaga się opuszczenia lokalu do końca roku. Tłumaczy swoją decyzję obawą, że bezrobotna, samotna matka czworga dzieci nie będzie miała z czego mu zapłacić.

Czy kobieta z dziećmi znajdą się na bruku? Marzena Rybska zwróciła się o pomoc do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wiszni Małej, z którego pomocy korzysta od wielu lat. Rodzinie przyznano zasiłek okresowy i celowy oraz miesięczny zasiłek rodzinny ( w sumie ok. 3 tys. zł). Zastępczego lokalu GOPS zapewnić jednak nie może:

-Nowego lokalu nie możemy zaproponować, ewentualnie gdzieś wynajęcie… Czasem szukamy dla naszych podopiecznych lokali, ale w tej chwili nie mamy takiej możliwości – przyznaje Michalina Szczepańska, kierownik GOPS-u w Wiszni Małej w rozmowie z reporterami programu „Puls Polski”. Sekretarz gminy Mariusz Fedzin poinformował nas natomiast, że urząd nie ma informacji o „planowanej eksmisji” Marzeny Rybskiej. Podkreślił, iż żadna ze stron – ani (prywatny) właściciel lokalu, ani Marzena Rybska – nie złożyła wypowiedzenia umowy najmu, wobec tego nie ma na razie mowy o żadnej wyprowadzce. Zgodnie z przepisami obowiązującego prawa, umowy użyczenia lokalu zawierają zapis przewidujący 3-miesięczny okres wypowiedzenia.

Fedzin poinformował także, że gmina nie dysponuje wolnymi lokalami mieszkalnymi i socjalnymi. Zapewnił jednak, że urzędnicy przewidują „kontynuację pomocy rodzinie Pani Rybskiej w zależności od potrzeb i sytuacji materialno-bytowej”.

Tragiczną sytuacją rodziny zajął się poseł Jacek Świat, podejmując interwencję u wójta gminy Wisznia Mała Jakuba Bronowickiego. W swoim piśmie zaapelował do urzędnika o jak najszybsze udzielenie rodzinie Rybskich niezbędnej pomocy mieszkaniowej, domagał się również uznania sprawy za priorytetową: „Pragnę zauważyć, że zgodnie z prawem gmina ma obowiązek w takiej sytuacji zapewnić lokal”.

Pani Marzena jest bardzo wdzięczna za wszelką okazaną jej pomoc:

-Pomaga mi wiele życzliwych osób, przesyłając niewielkie kwoty pieniężne, żywność czy ubrania dla dzieci.

Jednak wobec braku wolnego lokalu socjalnego kobieta obawia się sytuacji, w której wyląduje z dziećmi na bruku.

-Niestety, dalej jestem bez mieszkania, bo to, które teraz zajmuję właściciel chce sprzedać, więc będę je musiała opuścić.

Pracownicy GOPS podkreślają, że kobieta jest dobrą i troskliwą matką. Z odpowiedzi sekretarza gminy Mariusza Fedzina na poselską interwencję wynika jednak, że polski system nie ma wiele do zaoferowania rodzinom w takiej sytuacji. Sekretarz wyjaśnia, że pani Rylska nie ma prawa do lokalu socjalnego. Zgodnie z przepisami mogłaby je uzyskać, tylko gdyby sąd orzekł jej eksmisję z lokalu oraz gdyby nie miała tytułu prawnego do zajmowanego lokalu i odpowiednio niskie dochody. Tymczasem pani Rybska nie jest na razie eksmitowana i ma umowę użyczenia na czas nieoznaczony. Sekretarz wyjaśnia także, że gmina nie ma w tej chwili wolnych mieszkań, zaś rodzina została objęta pomocą psychologiczną, udzielono jej także bezpłatnych porad prawnych.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ