Jeden z dziesięciu. Dzisiaj wybory szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej

komuszki.jpg

Do walki stanęło dziesięciu kandydatów. Wśród nich są zarówno znane nazwiska, jak i młodzi działacze. Różnią ich zarówno wizje przywództwa, jak i kwestie związane z zawieraniem lewicowych koalicji.

W wyborach nie bierze udziału Leszek Miller, obecny przewodniczący partii. Były premier podjął taką decyzję już w czerwcu ubiegłego roku, ze względu na słaby wynik Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich. Osiągnęła ona wtedy wynik 2,38%, dając się prześcignąć nawet Januszowi Korwin-Mikkemu (3,26%).

Starsi działacze nie mogą jednak narzekać. W wyborach startuje bowiem kilku kandydatów reprezentujących starsze pokolenie lewicy. Wśród nich są takie nazwiska jak Włodzimierz Czarzasty, Joanna Senyszyn czy Jerzy Wenderlich. Z drugiej strony są zaś młodzi działacze. Najmłodszy z nich, Dariusz Szczotkowski o którym pisaliśmy tutaj, ma zaledwie 28 lat.

Kandydaci nie różnią się jednak jedynie wiekiem. Prezentują oni inne koncepcje programowe i wizje przywództwa. Istotną kwestią jest także poparcie lub sprzeciw wobec startu w przyszłych wyborach. Działacze są bowiem podzieleni wobec koncepcji startu w ramach Zjednoczonej Lewicy, która mimo sojuszu kilku partii (m. in. Twój Ruch, SLD i Zieloni) nie zdołała przekroczyć ośmioprocentowego progu w wyborach parlamentarnych. Kandydaci na szefa SLD prezentują także różne wizje dotyczące programu, jaki powinien przyjąć Sojusz w najbliższych latach. Niektórzy chcą dążyć do skupienia się na polityce społecznej i gospodarczej. Tłumaczą między innymi, że Polacy nie emigrują za granicę ze względu na brak in vitro czy możliwości zawierania związków partnerskich, a przez złą sytuację ekonomiczną. Kilku z nich stawia jednak na uwypuklenie kwestii światopoglądowych tłumacząc, że lewica jest obecnie jedyną siłą walczącą o prawa kobiet i mniejszości.

Więcej o poglądach poszczególnych kandydatów oraz o nich samych można przeczytać na oficjalnej stronie SLD: http://www.sld.org.pl/aktualnosci/17089-poznaj_kandydatow_na_szefa_sld__specjalny_wywiad_sldorgpl.html. Kluczowym pozostaje pytanie: kto wygra nadchodzące starcie? Tego tematu unika obecny przewodniczący, Leszek Miller. W podobnym tonie wypowiada się też między innymi Czesław Cyrul, przewodniczący SLD na Dolnym Śląsku:

„Według mnie idealny kandydat to taki, który jest znany i lubiany w SLD i na lewicy. Ma umiejętności organizacyjne, niesie ze sobą czytelny i wiarygodny przekaz ideowy. Idealny kandydat powinien mieć duże doświadczenie polityczne i zarazem nie powinien być zbytnio zaawansowanym wiekowo. Nie powinien ciągnąć się za nim smród afer czy niewyjaśnionych spraw. Lider powinien także wykazać się wymiernymi sukcesami w polityce – komentuje Czesław Cyrul na swoim fejsbukowym profilu.

Przewodniczący pisze też jednak, że sam ma kłopot ze wskazaniem takiego kandydata.

  • Najczęściej w dyskusjach pomiędzy członkami SLD wymienia się nazwiska Wenderlicha, Czarzastego i Gawkowskiego. Ale czy aby oni zdobędą najwięcej głosów? Nie wiem. Wybierajcie mądrze. Wierzę w zbiorową mądrość naszych członków. Ponieważ wskazywanie lidera obarczone jest dużym ryzykiem powstrzymam się od promowania któregokolwiek”.”

Prawdopodobnie żaden z kandydatów nie uzyska w dzisiejszym głosowaniu znaczącej przewagi nad konkurentami. Najpewniej wybory rozstrzygną się więc w trakcie drugiej tury, w której udział wezmą dwaj działacze, którzy uzyskają największą liczbę głosów.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ