Rodzice gimnazjalistów do władz miasta: „Jak przekonamy dzieci, że warto działać społecznie, skoro nic od nich nie zależy?”

20.jpg

Pojutrze podczas sesji rady miejskiej radni zdecydują, czy podjąć uchwałę dotyczącą usunięcia Gimnazjum nr 20 z budynku przy ul. Pautscha 9 i przeniesienia go do Zespołu Szkół nr 19 przy ul. Spółdzielczej. Rodzice gimnazjalistów proszą radnych, aby nie przychylali się do tej decyzji. – Wyrażamy swój zdecydowany sprzeciw wobec treści planowanej uchwały, czując się jednocześnie jako podatnicy i partnerzy społeczni oszukani i zlekceważeni przez Departament Edukacji w najistotniejszych sprawach dotyczących edukacji i bezpieczeństwa naszych dzieci – napisali w liście otwartym.

-Mając na względzie przede wszystkim dobro naszych dzieci, chcemy zapobiec konsekwencjom działań podjętych przez Departament Edukacji Urzędu Miasta Wrocławia w celu „racjonalizacji wykorzystania bazy szkół i kosztów ich utrzymania” – jak czytamy w treści przygotowanej przez departament uchwały. Naszym zdaniem działania te uniemożliwią normalne funkcjonowanie Gimnazjum nr 20 zgodnie z jego misją i programem kształcenia, podczas gdy wspomniana „racjonalizacja” nie wydaje się w żadnym stopniu zasadna w odniesieniu do tej szkoły. Wyrażamy swój zdecydowany sprzeciw wobec treści planowanej Uchwały, czując się jednocześnie jako podatnicy i partnerzy społeczni oszukani i zlekceważeni przez Departament Edukacji w najistotniejszych sprawach dotyczących edukacji i bezpieczeństwa naszych dzieci – uważają rodzice gimnazjalistów, którzy w tej sprawie zwrócili się do radnych i władz miasta.

Rodzice podkreślają, że w żadnym stopniu nie mogą się zgodzić z tezą postawioną przez magistrat, że włączenie Gimnazjum nr 20 w obręb Zespołu Szkół nr 19 pozwoli na utworzenie atrakcyjnej oferty kształcenia młodzieży.

-Przeciwnie, uważamy, że obniży to jakość nauczania naszych dzieci i nie da im szansy sportowego rozwoju na dotychczasowym poziomie – wyjaśniają.

Według rodziców, przeniesienie dzieci do budynku LO XI spowoduje uniemożliwienie realizowania programu klas sportowych. Liceum ma bowiem tylko jedną salę gimnastyczną, uzupełnianą przez dodatkową mała salkę. Przy 285 uczniach liceum i 147 uczniach naszej szkoły sala gimnastyczna musiałaby pomieścić jednocześnie 3 klasy , a zajęcia wychowania fizycznego musiałyby odbywać się od godziny 8 rano do 20 wieczorem. Gimnazjum nr 20 jest szkołą, której młodzież odnosi nie tylko znaczące sukcesy sportowe.

-Odnieśliśmy też wrażenie, że Wydział Edukacji jako zarzut wobec Gimnazjum nr 20 uwypuklił fakt,że 117 uczniów przyjeżdża spoza rejonu. Nie jest to naszym zdaniem coś wyjątkowego lub dyskredytującego szkołę . Obecnie we Wrocławiu rejonizacja w gimnazjach to fikcja. Należałoby spojrzeć na to z innej strony, dostrzec fakt, że do naszego Gimnazjum uczniowie chcą przyjeżdżać z bardzo daleka – bo tu odnajdują najlepsze warunki dla rozwijania swych pasji i zainteresowań – dodają rodzice.

Do gimnazjum uczęszcza duża grupa uczniów ze specyficznymi trudnościami w nauce. Są to dzieci wrażliwe, często niedowartościowane, mające różne problemy adaptacyjne.

-Tu czują się bezpiecznie, nie tylko dlatego że są otoczone opieką wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej. Naszym zdaniem ważne są również warunki lokalowe. My, rodzice wybraliśmy dla swoich dzieci Gimnazjum nr 20 ze względu na jej kameralność, bezpieczeństwo, ze względu na to, że jest mała. Nasze dzieci czują się tu dobrze, nie są anonimowe. Dzięki właściwemu podejściu nauczycieli odnoszą sukcesy w ogólnopolskich, wojewódzkich, czy miejskich konkursach przedmiotowych, sportowych, artystycznych. To jest jedyna tego typu szkoła we Wrocławiu. Gdy zostaną wtłoczone do zespołu szkół, razem z grupą 17-, 18 i 19-latków, stracą poczucie bezpieczeństwa, a wielu uczniów ze specyficznymi problemami edukacyjnymi nie odnajdzie się w nowym środowisku. Jesteśmy przekonani, że łatwiej w małej szkole zapewnić indywidualny kontakt nauczyciela , wychowawcy z każdym dzieckiem, zadbać o potrzeby każdego indywidualnie. Podobne zdanie mają specjaliści z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych, którzy dla dobra dzieci polecają kameralne placówki oświatowe. Takie przekonanie wyraziła również w liście do samorządów z 4 lutego ubiegłego roku ówczesna Minister Edukacji, postulując w nim , żeby nie likwidować małych szkół, gdyż są bardziej przyjazne dla uczniów.

Szkoła, dzięki ogromnemu zaangażowaniu rodziców, ich rodzin, sąsiadów, dzieci i nauczycieli uzyskała w 2015 roku akceptację sfinansowania w 2016 roku projektu inwestycyjnego z Budżetu Obywatelskiego polegającego na kompleksowej modernizacji pełnowymiarowego boiska piłkarskiego i bieżni lekkoatletycznej na terenie szkoły, tj. obiektów niezbędnych dla naszych dzieci trenujących piłkę nożną i lekkoatletykę oraz wszystkich pozostałych uczniów gimnazjum.

Rodzice podkreślają, że przez nieprzemyślaną decyzję władz oświatowych dzieci stracą wyjątkowy obiekt sportowy, co uznają za wybitnie szkodliwe dla rozwoju szkoły i, w ich ocenie, bardzo krzywdzące dla uczniów, rodziców i nauczycieli, którzy zaangażowali swój czas i pracę oraz wykazali się dużą kreatywnością, by projekt doszedł do skutku.

-Trudno będzie nam wytłumaczyć dzieciom osobiście zaangażowanym w pracę przy projekcie, że nie warto działać społecznie, bo i tak nic od nas nie zależy – mówią.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ