Absurdalne regulacje unijne kosztują 600 mld euro rocznie i zajmują 200 tysięcy stron

eu polska.jpg

Spotkanie z Tomaszem Cukiernikiem, autorem książki „Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa” pozwoliło obalić mity związane instytucją UE, ale także przywołać największe absurdy. Budzą może one uśmiech, ale jednocześnie czasem i przerażenie, że mogło do czegoś takiego dość.

Jednym z mitów związanych z UE, które obalał Tomasz Cukiernik był mit wolnego rynku.

-Najważniejszym i niezaprzeczalnie korzystnym elementem jest wolny przepływ towarów, usług, kapitałów i ludzi. Rynek, gromadzący 500 milionów konsumentów jest sprawą bardzo rozwojową dla gospodarki i o tym nie można zapomnieć. Firmy mogą się dzięki temu rozwijać – rozpoczął z optymizmem prelegent.

Po chwili jednak przywołał w tym kontekście cały szereg regulacji, które niejednokrotnie zaprzeczają idei wolnorynkowej.

-Dotacje, limity, ograniczenia produkcji i kary z tym związane, regulacje dot. zarobków itp. To wszystko nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem – stwierdził ekonomista.

Transport lotniczy i morski dzięki liberalizacji się rozwija. Z drugiej strony podczas kryzysu finansowego dochodzi do nacjonalizacji np. banków, które mogą upaść.

Unia prowadzi wspólną politykę podatkową na różnych poziomach i drogą dla biznesu oraz mieszkańców politykę energetyczno-klimatyczną. W jej skutek dochodzi w Polsce do zamykania kopalń mimo, że zapotrzebowanie na węgiel na świecie cały czas wzrasta. Według Banku Światowej polityka klimatyczna kosztuje rocznie 16 mld rocznych i stratę 140 tys. miejsc pracy!

-Wyobraźcie sobie państwo, że przez wiele lat istniały limity na produkcję mleka, a nadal obowiązują ograniczenia produkcji cukru. lnu, konopi i niektórych rodzajów pomidorów. W związku z nadprodukcją mleka Polska płaciła kary. W roku 2006 – 242 mln złotych, a w 2015 zapłaciliśmy – 633 mln! – punktował T. Cukiernik.

Unia wprowadziła także pomysł stosowany nie tylko w latach Polski Ludowej, czy podczas II wojny światowej. Chodzi o… rejestrację świń. Obowiązują również limity dot. połowu ryb. Komisja Europejska zmniejszyła Polsce np. połów dorsza, zdecydowanie pogarszając kondycję polskiego rybołówstwa.

-Absurdalne regulacje wynikają z lobbingu, ponieważ ktoś po prostu na tym zyskuje. Wymieńmy parę: miejsce klasycznej żarówki zajmuje ekologiczna nowoczesna świetlówka, regulacje dot. wielkości spłuczek klozetowych, zakaz termometrów rtęciowych, zakaz tradycyjnego wędzenia wędlin, obowiązkowe czujniki ciśnienia w oponach nowych samochodów. To wszystko kosztuje i za to płacą konsumenci – wymieniał prelegent.

Jego zdaniem Unia ma swoje cele biznesowe. Wg UE marchewka jest owocem, a śledź jest śledziem tylko wtedy, gdy ma powyżej 18 cm. Ślimak jest rybą, by francuscy producenci ślimaków otrzymywać dotacje, a krzywiznę banana ustalono po to, zwiększyć sprzedaż owoców pochodzących z francuskiej kolonii.

Znamienne okazuje się, że kraje europejskie, które są poza UE mają znacznie większy udział w handlu na osobę niż kraje zrzeszone. Np. Szwajcaria i Norwegia importuje i eksportuje na jednego mieszkańca nawet kilka razy więcej niż w krajach UE.

-Europoseł Michał Marusik powiedział, że UE służy dwóm celom: utrzymaniu zbędnych stanowisk pracy dla tysięcy niepotrzebnych biurokratów oraz realizacji planów przemysłu głównie niemieckiego oraz banksterów. Bardzo wiele standarów ustawianych jest po to, aby preferować pewne koncerny, czy grupy. Np. obowiązuje zakaz usuwania płodu metodami chemicznymi, ale zrobiono wyjątek dla jednej konkretne tabletki „dzień po” produkowanej przez jeden konkretny francuski koncern. Podobnie rzeczy wygląda ze wspomnianymi żarówkami – mówił Cukiernik.

Ostatni przykład sprzed kilku dni: federacja drogowa Unii Europejskiej proponuje, aby na terenie Unii ujednolicić znaki drogowe, produkowane przez jedną lub dwie firmy dla wszystkich krajów UE. Tym samym firmy lokalne zostałyby wyrzucone z rynku.

-Były komisarz Gunter Verheugen powiedział, że regulacje unijne kosztują 600 mld euro rocznie i są spisane na 200 tysiącach stron! – konstatował Tomasz Cukiernik

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ