Konstytucja i media

rycina.jpg

Ostatniego dnia minionego roku Senat RP przyjął dzień wcześniej uchwaloną przez Sejm RP ustawę „o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji”. Pierwszego dnia Nowego Roku przeciwko niej demonstracyjnie złożyli swoje rezygnacje szefowie najważniejszych kanałów Telewizji Polskiej.

Jak wyjaśnił w informacji przesłanej PAP redaktor naczelny Jedynki Kamil Dąbrowa, jest to forma zwrócenia uwagi na „zagrożenie pluralizmu i wolności słowa w mediach”. Protestują oni w ten sposób przeciwko „Art. 2. 1. Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ulegają skróceniu kadencje oraz wygasają mandaty dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych spółek „Telewizja Polska – Spółka Akcyjna” z zastrzeżeniem ust. 2.” Czynne w tym dniu elektroniczne media obszernie informują o szczegółach tego protestu. Od 1 stycznia Program I PR emituje o każdej pełnej godzinie hymn Polski na zmianę z hymnem UE. Jak wyjaśnił w informacji przesłanej PAP redaktor naczelny Jedynki Kamil Dąbrowa, jest to forma zwrócenia uwagi na „zagrożenie pluralizmu i wolności słowa w mediach”.

Portal Onet.pl pisze: „Media publiczne, w tym PR – w opinii Dąbrowy – znalazły się „w szczególnej sytuacji”. – Ograniczenie roli organu konstytucyjnego w obsadzie rad nadzorczych i zarządów, który zgodnie z art. 213 Konstytucji stanowi, że „Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”, budzi uzasadnione wątpliwości z punktu widzenia zgodności ustawy z Konstytucją RP – ocenił redaktor naczelny Jedynki. – Ustawa zakłada powołanie władz mediów publicznych przez ministra właściwego ds. Skarbu Państwa z pominięciem KRRiT i podporządkowaniem mediów ministerstwu – zaznaczył Dąbrowa. Wprowadzana w życie ustawa nie przyczynia się do poprawy funkcjonowania mediów publicznych, a jedynie umożliwia przejęcie tych instytucji – dodał. – Ustawa zakłada powołanie władz mediów publicznych przez ministra właściwego ds. Skarbu Państwa z pominięciem KRRiT i podporządkowaniem mediów ministerstwu – zaznaczył Dąbrowa. Ponadto – jak napisał – „pomimo istotnego ciężaru gatunkowego zmian ustawa nie została poddana jakimkolwiek konsultacjom społecznym”. – Potrzebę szerokiego konsultowania zmian dotyczących mediów publicznych sygnalizowały zarówno środowiska krajowe jak i szereg instytucji międzynarodowych zajmujących się ochroną praw człowieka, w tym Komitet Rady Europy, Komisja Europejska, Europejska Unia Nadawców, Europejskie Stowarzyszenie Dziennikarzy czy Reporterzy bez Granic” – stwierdził Dąbrowa.

Konstytucyjna manipulacja

Naczelny redaktor Jedynki Polskiego Radia ma wątpliwości, czy wspomniana ustawa z 30 grudnia zwana „medialną” jest zgodna z Konstytucją. Wynikać to ma z zapisanej w tym dokumencie roli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Otóż Art.213 Konstytucji, poza ogólnymi obowiązkami KRR i T nic nie mówi o odwoływaniu władz tych instytucji, ich kadencyjności, czy w ogóle o ich istnieniu nawet nie wspomina. Tymczasem okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie. To Konstytucja RP stwierdza w „Art. 215. Zasady i tryb działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jej organizację oraz szczegółowe zasady powoływania jej członków określa ustawa.” Wspomniana wyżej ustawa właśnie to czyni. Chyba w tym kontekście wątpliwości Dąbrowy są raczej sprzeczne z Konstytucją RP, to jednak jest dozwolone i niekaralne. Onet.pl sygnalizuje poparcie dla „konsultacji społecznych” przez szereg instytucji zagranicznych. Przypomina to czasy saskie, kiedy oraz bardziej izolowana w kraju sprzedajna magnateria poszukiwała zagranicznego poparcia na obcych dworach. Pro memoria. Skończyło się to Targowicą i Trzecim Rozbiorem.

Komentarze

Inspiracją do napisania tego tekstu były setki komentarzy, jakie pojawiły się pod zasygnalizowaną tu informacją Onet.pl Tego zapewne nikt się nie spodziewał. Prawie wszystkie są negatywne dla wspomnianych protestów dyrektorów TP-1 i PR. Oto, jeden z pierwszych komentarzy:

„~les : Te ich protesty na antenie to jest jakieś kosmiczne nieporozumienie, wg mnie wręcz skandal. Po to są wynajęci i opłacani, aby tworzyć programy/audycje, a gdy następuje „podziękowanie” im za pracę lub sami „dziękują” powinni , jak każdy pracownik najemny, po prostu odejść bez takich cyrków. Jeśli już jednak chcą w ten sposób demonstrować na państwowej antenie, to niech chociaż uszanują hymn państwowy i odtwarzają go wraz z jego tekstem! Codziennie o północy Jedynka „odwala” na antenie jedną zwrotkę hymnu, ale tylko warstwę melodyjną. Bo wg tych obrażalskich redaktorów słowa hymnu polskiego to dla nich chyba jakiś obciach niewart emisji……To się wpisuje w całą zakłamaną i obłudną atmosferę krajowych mediów. Pora na głębokie zmiany i trzeba umieć odejść z godnością bez tworzenia zupełnie nieuzasadnionej ideologicznej aury i histerii. Na pewno przykre, że tak zaczął się dla was Nowy Rok, lecz wszystko się zaczyna i wreszcie kończy. Wasz czas już się skończył, odejdźcie bez wrzasku i fochów!”

Podobnych wpisów są setki i zdominowały one tę rubrykę. I to jest najbardziej pocieszająca wiadomość, że Polacy rozumieją, że zmiany w Telewizji Polskiej i Polskim Radiu dokonywane są dla nich i w ich interesie. 

Adam Maksymowicz

źródło: Gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ