OPIEKUNÓW NIEPEŁNOSPRAWNYCH WCIĄŻ SIĘ WYKLUCZA

wykluczenia 2.jpg

Minęły dwa lata od głośnych protestów rodzin opiekujących się niepełnosprawnymi w Sejmie, a ich dążenia nie odniosły żadnego skutku. Spełniony został jedynie główny postulat pierwszego protestu, kiedy rodzice niepełnosprawnych dzieci zgromadzili się na sejmowym korytarzu.

Niezatrudniony opiekun osoby, która stała się niepełnosprawna i zależna w dzieciństwie, otrzymuje dziś nie kilkaset, ale 1300 złotych świadczenia pielęgnacyjnego plus odprowadzane od niego składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe i zdrowotne.

Nie był to jedyny postulat tego środowiska, ale w tamtym okresie najważniejszy i wiązał się z dążeniem do uznania sprawowanej długoterminowej opieki nad bliskimi za swego rodzaju odpowiednik pracy (stąd walka o zrównanie kwoty świadczenia z minimalnym wynagrodzeniem, jaki otrzymują pracujący zawodowo).

Spychanie na margines

Gorzej wygląda sytuacja drugiej z protestujących grup, wykluczonych opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych, którzy wczesną wiosną 2014 roku przez ponad miesiąc w namiotowym miasteczku domagali się równego traktowania wszystkich niepracujących zawodowo opiekunów osób niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania, bez względu na to, kiedy powstała ich niepełnosprawność.

Nadal opiekun osoby dorosłej może liczyć jedynie na 520 złotych, a więc 2,5 razy mniej niż wynosi kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Obowiązuje go jeszcze próg dochodowy – poniżej 776 złotych na osobę. Dla wielu opiekunów osób starszych, posiadających (niekoniecznie wysokie) emerytury lub renty, jest to trudne do spełnienia. Wobec tego pozostają bez świadczeń z tytułu wykonywanej długookresowo opieki.

Życie z osobą wymagającą opieki oznacza nie tylko ograniczanie czy wręcz uniemożliwienie wykonywania pracy, ale także ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne, a także dodatkowe koszty związane z zakupem leków, pieluch, sprzętu rehabilitacyjnego etc. Brak wsparcia dla opiekunów oznacza spychanie na margines życia społecznego.

Niezrealizowane wyroki

Pewne nadzieje dawał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z końca 2014 roku – niestety nadal niezrealizowany. Stanowił on, że tak drastyczne różnicowanie opiekunów (część z 1300 złotych, część 520, a część nic) według kryterium wieku podopiecznych godzi w konstytucyjną zasadę równego traktowania. Mimo że minęły dwa lata i mimo zmian elit rządzących, sytuacja tej grupy pozostaje bez zmian. W marcu odbyło się pierwsze spotkanie nowego ministerstwa z przedstawicielami tzw. wykluczonych opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych. Niestety usłyszeli oni, że w budżecie na ten rok nie ma środków na realizację tego celu. Nie przedstawiono też terminu, kiedy można spodziewać się projektu realizacji wyroku Trybunału i poprawy niezwykle trudnej sytuacji opiekunów.

Każdy kolejny miesiąc zwłoki oznacza pogłębianie się dramatu tych ludzi. Wydaje się, że zarówno formacja rządząca jak i kręgi opozycyjne nie powinny spychać tego problemu na dalszy plan, tylko konsekwentnie zabiegać o znalezienie środków na realizację wyroku Trybunału i przede wszystkim poprawę sytuacji tej grupy.

Pomijając aspekt polityczny i prawny, poczucie sprawiedliwości wymaga, by osoby niepełnosprawne traktować podobnie. Natomiast ludzka solidarność nakazuje, by tym, których dotknęła trudna sytuacja losowa, jak choroba czy niepełnosprawność bliskiej osoby, zapewnić stałe wsparcie i zabezpieczenie finansowe.

autor: Rafał Bakalarczyk

żródło: gazeta Obywatelska

g

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ