Rozłam w PO? Ciąg dalszy nastąpił…

grzegorz schetyna.jpg

Wszystko wskazuje na to, że rozłam w sejmiku wojewódzkim był dopiero początkiem problemów dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej. A właściwie początkiem rozłamu, bo lokalne struktury partii borykają się z mniejszymi lub większymi problemami od dłuższego czasu.

Początków obecnej sytuacji należy dopatrywać się w minionych wyborach parlamentarnych, przegranych przez Platformę Obywatelską. W efekcie porażki władzę w partii straciła Ewa Kopacz, a jej miejsce zajął Grzegorz Schetyna. Trudno było zresztą o inny wynik, gdyż to on był jedynym kandydatem w wyborach na szefa partii. O legendarnej już pamiętliwosci wrocławskiego działacza PO pisaliśmy już pod koniec marca, gdy jego partia traciła władzę w sejmiku wojewódzkim (czytaj więcej). To właśnie ta cecha mogła skłonić go do rozwiązania lokalnych struktur partii.

Wrzenie w dolnośląskiej Platformie

Przypomnijmy, że od kilku tygodni funkcję komisarza partii w regionie pełni Bogdan Zdrojewski. Został on mianowany na tę funkcję po tym, jak rozwiązano lokalne struktury partii. Po tym fakcie barwy klubowe zmienili już niektórzy radni sejmiku wojewódzkiego przechodząc do Bezpartyjnych Samorządowców. Tłumaczyli oni swoją decyzję działaniem dla dobra regionu. Ich wystąpienie okazało się najwyraźniej ledwie pierwszą oznaką rozłamu, gdyż teraz z krytyką władz partii wystąpili kolejni lokalni politycy.

Naszym zdaniem ta decyzja nie miała podstaw statutowych, politycznych ani faktycznych. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy uchwały zarządu krajowego o rozwiązaniu struktur. Nie mieliśmy też możliwości zapoznania się z audytem, który został przeprowadzony w bardzo krótki czasie. Nie mogliśmy nawet go skomentować – mówił podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej poseł Michał Jaros.

Poseł poddawał w wątpliwość decyzje zarządu partii dotyczące rozwiązania lokalnych struktur. Stwierdził, że argument o słabym wyniku wyborczym jest nietrafiony, a do tego nikt z nim na ten temat nie chciał rozmawiać. Jest to o tyle dziwna sytuacja, że Jaros na parę dni przed rozwiązaniem struktur został wybrany przewodniczącym regionu.

Bezpartyjni Radni Miejscy?

Co ciekawe, posłowi Jarosowi podczas konferencji towarzyszyło kilkoro miejskich radnych – Dorota Galant, Tomasz Hanczarek, Paweł Rańda, Magdalena Razik – Trziszka i Piotr Uhle. To pięciu z dziewięciu radnych, którzy otrzymali mandat z ramienia Platformy Obywatelskiej. Czy pójdą oni śladami koleżanek i kolegów z sejmiku i stworzą nową koalicję z ludźmi Rafała Dutkiewicza? Takiego scenariusza nie można wykluczyć, aczkolwiek musieliby oni poszukać jeszcze paru koalicjantów. Większość w radzie zapewnia dziewiętnastu radnych. Rafał Dutkiewicza ma za sobą dwunastu, zaś „rozłamowców” jest pięciu. To wciąż za mało, a czas ucieka. Już 21 kwietnia odbędzie się bowiem głosowanie nad absolutorium dla prezydenta Wrocławia.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ