Amerykanie mogą sprawdzać konta Polaków. Efekt FACTA

kasa.jpg

Jak już pisaliśmy do naszej redakcji zwrócili się klienci m.in. ING Banku Śląskiego, którzy kilka miesięcy temu otrzymali do podpisania dziwny dokument. Chodzi o zgodę na przekazywanie ich danych do USA w związku z FACTA. Bank przekaże dane osobowe klientów, numer i saldo konta, wartość aktywów itp. „w przypadku kiedy bank ustali że klient jest jest obywatelem lub rezydentem USA”. A w niektórych przypadkach także, jeśli klient jest Polakiem – alarmują eksperci. Teraz tematem zainteresowały się również inne media.

Jak podaje portal finanse.wp.pl amerykański fiskus może sprawdzać konta Polaków.

-Umowa pomiędzy Polską a USA przewiduje zasadę wzajemności w przekazywaniu informacji, co oznacza, że Polska uzyska dostęp na zasadzie automatycznej wymiany informacji do danych o właścicielach, obrotach i saldach rachunków prowadzonych w USA na rzecz polskich rezydentów podatkowych – informuje portal finanse.wp.pl, którego eksperci dodają, że niepodpisanie dokumentu będzie skutkowało zamrożeniem konta.

Przypomnijmy, że FATCA to spadek po rządach koalicji PO-PSL. Jesienią 2014 roku Amerykanie zagrozili, że jeśli Polacy nie podpiszą umowy z ich rządem, to nasz kraj zostanie wykluczony ze wszystkich transakcji w USA. Do końca listopada klienci np. banków, firm ubezpieczeniowych czy funduszy inwestycyjnych mają czas, aby podpisać ten dokument.

-Bank określa status klientów wobec ustawowych wymogów na podstawie składanych przez nich deklaracji. Klienci, którzy w procesie aktualizacji danych osobowych oświadczą, że nie mają powiązań podatkowych z USA nie podlegają raportowaniu. Bank będzie weryfikował rezydencję podatkową na podstawie oświadczenia klienta i przedstawionych dokumentów tożsamości – tłumaczyła naszemu portalowi Joanna Majer-Skorupa z ING. Jednocześnie informuję, że ING Bank Śląski stosuje się do polskiego prawa, nie przekazuje i nie będzie przekazywał żadnych informacji o klientach, ich rachunkach i zgromadzonych na nich środkach do USA. ING Bank Śląski nie zawarł również żadnej bezpośredniej umowy z Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dodatkowo nadmieniam, że nie możemy komentować sposobu realizacji ustawy przez i inne instytucje finansowe, na które polski prawodawca nałożył jednolite obowiązki identyfikacji klientów do celów wynikających z wymienianych przepisów prawa. Procedury wewnętrzne w bankach mogą się między sobą różnić.

 

Z kolei na blogu w portalu otwieramkonto.pl czytamy o nieuregulowanych kwestie bezpieczeństwa danych.

-FATCA (Foreign Account Tax Compliance Act) jest swoistym ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) w dziedzinie bankowości. Ustawę tę stworzono oficjalnie po to, aby mieć kontrolę nad finansami osób, które winny rozliczyć się z podatków na terenie USA. Niestety, niejako przy okazji, USA uzyska dostęp do wszelkich informacji finansowych na temat każdego z nas, bowiem to nie bank będzie dokonywać selekcji klientów. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to tyle, że corocznie jego pełne zestawienie operacji bankowych (nie tylko na rachunkach, ale także np. lokatach) trafi do USA, gdzie sprawdzą czy nie przebywał tam w celach zarobkowych. Jeśli nie przebywał, dane winny zostać zniszczone, w co jednak wątpię. Jeśli przebywał, dane porównane zostaną z zarobkami w USA, aby obliczyć ewentualną różnicę w zapłaconym podatku i ściągnąć należność. Wszystko z naruszeniem podstawowych zasad suwerenności państwa, bez zachowania jakiejkolwiek tajemnicy bankowej – napisał bloger.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ