Mieszkała: Wrocławskie spółki są ekonomicznymi bankrutami. Raport 2013 – 2015

spólki .jpg

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz realizuje politykę przerzucania kosztów na samorządowe spółki, co w praktyce pozwala uciec od tzw. oficjalnego długu. Z przeprowadzonej przez dr K. Mieszkały analizy w latach 2013-2015 wynika, że miejskie spółki nie radzą sobie najlepiej. Generują straty i zobowiązania.

Spółki komunalne to bardzo specyficzny twór prawny. Są to podmioty quasi publiczne (bo zakładane przez podmioty publiczne np. miasto Wrocław) działające na takich samych zasadach jak spółki zakładane przez np. osoby fizyczne – mówi nam dr Krystian Mieszkała, wrocławski radny. – Jednak spółki prywatne kierują się w swoich działaniach rachunkiem ekonomicznym, zatem by trwać na rynku muszą wykazywać zysk (przejściowa strata nie jest powodem do likwidacji spółki).  Ponadto właściciele zdają sobie sprawę, że zaciągnięte w bankach kredyty będą musieli spłacać z własnej kieszeni. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której zadłużona spółka prywatna nie osiąga zysku przez dłuższy czas i  w dalszym ciągu funkcjonuje.

Z przeprowadzonej w latach 2013- 2015 analizy wynika, że spółki utworzone przez wrocławski samorząd generują straty i zobowiązania. Sześć z nich  w badanym okresie ani razu nie ukończyła roku na plusie – np. MPK, Wrocław 2012 i Hala Stulecia.

MPK oraz Wrocław 2012 są rekordzistami w wykazywaniu straty – tylko te dwie spółki  wciągu 3 lat wygenerowały 96 mln zł straty!

Ale obok strat spółki miejskie generują też długi – co roku zobowiązania spółek sięgają co najmniej 3 mld zł. W 2014 r. aż 9 z nich zwiększyło swoje zadłużenie (np. Wrocławski Park Wodny, TBS).

W 2013 roku starty spółek wyniosły 120 mln zł,  a zobowiązania 3, 5 mld zł . Rok później – straty 90 mln zł, a zobowiązania 3,3 mld zł . Dane za 2015 są niepełne i wynika z nich, że spółki osiągnęły stratę na poziomie 80 mln zł.

Zatem spółki w ciągu 3 lat wygenerowały prawie 300 mln zł strat. Co ciekawe roczny koszt utrzymania zarządów tych spółek wynosi nas 3, 5 mln zł. Część spółek wygenerowała zyski – w ciągu 3 lat ich suma wyniosła 77 mln zł .

W ujęciu całościowym pod kreską jest 223 mln zł zatem wrocławskie spółki są ekonomicznymi bankrutami. Można więc stwierdzić, że finanse miasta nie są w najlepszej kondycji.  Zadłużenie budżetu sięga 2,5 mld zł do tego 3 mld zł zobowiązań ulokowanych w spółkach (plus coroczne straty). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te długi  będą musieli spłacać mieszkańcy. Jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to przekształcić spółki w zakłady budżetowe, ponieważ pozwoli to uzyskać oszczędności w kosztach administracyjnych – podsumowuje Krystian Mieszkała.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ