Agenci CBA z Wrocławia tuszowali sprawę?

CBA.jpg

W Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach trwa postępowanie przygotowawcze w sprawie działania na szkodę wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego. Chodzi o zbycie przez rektora udziałów w strategicznej spółce. W tej chwili sprawa trafiła do doświadczonej prokurator zajmującej się dotąd przestępczością zorganizowaną – informują nas śledczy z Gliwic. Pod znakiem zapytania stoi działalność agentów CBA, którzy według opinii świadków mieli tuszować sprawę. O tę kwestię zapytał w interpelacji do premier Beaty Szydło poseł Kukiz’15 Sylwester Chruszcz.

 

Poseł Sylwester Chruszcz zainterweniował w sprawie Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Rektor tej uczelni zbył udziały po wartości księgowej na rzecz prywatnego przedsiębiorcy tuż po tym, jak spółka otrzymała informację o przyznaniu jej wielomilionowej dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości . Rektor nie wykonał również wyceny wartości rynkowej, a według ustawy prawo o szkolnictwie wyższym to właśnie wartość rynkowa powinna być wyznacznikiem przy wycenie majątku należącego do uczelni. Nie wystąpiono również o zgodę do ministra Skarbu Państwa.

Przypomnijmy, że wspomniana transakcja odbyła się w grudniu 2013 roku. Wówczas w radzie nadzorczej spółki zasiadł Michał Kaczmarek – wieloletni dyrektor biura poselskiego Jacka Protasiewicza  i Jarosław Kurzawa – związany z samorządem województwa działacz PSL.

Sprawa początkowo trafiła do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, ale została przeniesiona do Gliwic i objęta nadzorem Prokuratury Generalnej. Wyodrębniono również postępowanie dotyczące przewlekłości w prowadzeniu sprawy przez śledczych z Wrocławia, które trafiło z kolei do katowickiej prokuratury – wyjaśnia nam Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy PO w Gliwicach. 

Poseł Sylwester Chruszcz zapytał premier Beatę Szydło czy Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych ma wiedzę na temat ewentualnych nieprawidłowości dotyczących działań CBA.

Chodzi o spotkania agentów CBA z m.in. profesorami Uniwersytetu Medycznego, podczas których agenci informowali, że sprawa zbycia udziałów była już przez Biuro wielokrotnie kontrolowana i nie ma w niej nic, co budzi wątpliwości. Spotkania, o których już pisaliśmy, odbywały się na kilka tygodni przed złożeniem oficjalnego zawiadomienia do prokuratury przez związkowców działających w Uczelni.

– Czy Minister Koordynator ds. Służb Specjalnych posiada wiedzę, aby dwóch agentów z wrocławskiej delegatury CBA przekonywało m.in. profesorów Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, aby nie zajmowali się sprawami nieprawidłowości na Uczelni, bowiem Biuro wielokrotnie miało je już kontrolować (podobne działania agentów CBA miały mieć miejsce przed wszczęciem postępowania prokuratorskiego)? – Zapytał poseł Chruszcz w interpelacji. – Czy Minister Koordynator ds. Służb Specjalnych posiada wiedzę, aby w następstwie wspomnianych działań agentów CBA świadkowie nie chcieli zeznawać we wrocławskiej delegaturze CBA, bowiem uważali, że Biuro jest skorumpowane i zamiast kontrolować te transakcje zajmuje się ich bezprawną ochroną (mając pełną wiedzę o ewentualnych nieprawidłowościach)? Czy Minister Koordynator ds. Służb Specjalnych posiada wiedzę, aby podczas jednej z rozpraw sądowych niezwiązanych bezpośrednio z powyższą sprawą rektor Uniwersytetu Medycznego zeznał, że sprawy, które dotyczą jego działalności i interesów córki uważa za zamknięte i taką wiedzę uzyskać miał od dwóch agentów CBA, którzy pokazali mu złożone zawiadomienia i poinformowali o szczegółach sprawy? Czy to jest standardowa procedura w CBA? – Dopytuje parlamentarzysta z Kukiz15’.

Rektor potwierdził nam, że spotkał się z dwoma agentami w tej sprawie, ale kiedy zapytaliśmy o nazwiska, zasłonił się „tajemnicą śledztwa”. Na nasze pytanie, kto zobowiązał go do tej tajemnicy i o jakie śledztwo dokładnie mu chodzi, już nie odpowiedział.

W służbach specjalnych dokonano już szeregu zmian, ale nad sprawą nieprawidłowości w Uniwersytecie Medycznym nadal pracuje wrocławska delegatura CBA. I być może ci sami agenci. Czy rzetelnie zajmą się sprawą? Jakie kryterium przyjmą wyliczając wartość rynkową zbytych udziałów? Będziemy przyglądać się sprawie.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ