„Nie wiem czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte schowają w Wilnie

piłsudzki.jpg

Podczas uroczystych obchodów odzyskania niepodległości w 1934 roku Piłsudski poczuł się na tyle źle, że musiano skrócić ich oficjalną część. Lekarze polscy, opiekujący się Marszałkiem wezwali na konsultacje prof. Karela Wenckebacha z Wiednia. Przyleciał on do Warszawy specjalnym samolotem wojskowym. Stwierdził zaawansowany złośliwy nowotwór wątroby bez szans na operację.  

Piłsudski tak mówił o swoim pogrzebie:

 

„Nie wiem czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte schowają w Wilnie gdzie leżą moi żołnierze co w kwietniu 1919 roku mnie jako wodzowi Wilno jako prezent pod nogi rzucili. Na kamieniu czy nagrobku wyryć motto wybrane przeze mnie dla życia +Gdy mogąc wybrać, wybrał zamiast domu/ Gniazdo na skałach orła, niech umie/ Spać, gdy źrenice czerwone od gromu/ I słychać jęk szatanów w sosen zadumie/ Tak żyłem.+ A zaklinam wszystkich co mnie kochali sprowadzić zwłoki mojej matki z Sugint Wiłkomirskiego powiatu do Wilna i pochować matkę największego rycerza Polski nade mną. Niech dumne serce u stóp dumnej matki spoczywa. Matkę pochować z wojskowymi honorami ciało na lawecie i niech wszystkie armaty zagrzmią salwą pożegnalną i powitalną tak by szyby w Wilnie się trzęsły. Matka mnie do tej roli jaka mnie wypadła chowała. Na kamieniu czy nagrobku Mamy wyryć wiersz z +Wacława+ Słowackiego zaczynający się od słów +Dumni nieszczęściem nie mogą+. Przed śmiercią Mama mi kazała to po kilka razy dla niej czytać”.

 
Stan chorego nieustannie się pogarszał, 11 maja 1935 roku wystąpił wewnętrzny krwotok, który osłabił serce. Ksiądz Władysław Korniłowicz udzielił umierającemu ostatniego namaszczenia.Tak opisał ostatnie chwile osobisty adiutant Marszałka rotmistrz Aleksander Hrynkiewicz:  
 

 

„Minuty ciągną się jedna za drugą długie jak minione dziesiątki lat brzemienne historią. Odwracam głowę, na tarczy zegara 8.45, koniec epoki związanej z życiem Wielkiego Człowieka”.  

 Natychmiast ogłoszono żałobę narodową, a cały kraj pogrążył się w autentycznej rozpaczy. 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ