Czy Nowoczesna straci wielkie pieniądze?

petru 23.jpg

Niejasności w wykazach wpłat na fundusz wyborczy Nowoczesnej i w rozliczeniu kampanii, nagła rozdzielność majątkowa Ryszarda Petru z żoną tuż po wygranych wyborach w 2015 r. rodzą coraz więcej wątpliwości co do finansów Ryszarda Petru i jego partii. Jak się dowiedzieliśmy, Centralne Biuro Antykorupcyjne analizuje dokumenty finansowe Nowoczesnej i jej lidera. 

Zapytaliśmy CBA, czy aktualnie są prowadzone jakiekolwiek działania Biura związane z Ryszardem Petru lub jego partią. „Informacje, które docierają do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, są szczegółowo analizowane i weryfikowane. Wyniki analiz w każdej sprawie przesądzają o ewentualnych dalszych krokach Biura” – odpisali nam pracownicy Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

Według ustaleń „Gazety Polskiej” analizie zostały poddane m.in. oświadczenia majątkowe Ryszarda Petru, rejestr korzyści oraz dokumenty wyborcze. Jeżeli okaże się, że w rozliczeniach są nieprawidłowości, zarówno partię, jak i jej lidera czekają spore kłopoty.

Nowoczesna straci subwencję?

W wykazie wpłat na fundusz wyborczy Nowoczesnej figurują osoby, które przy nazwisku wpisały nazwę swojej firmy. „Doradztwo” Winnicki Ireneusz Wrocław, A.J. Projekt Andrzej Jedynak Gliwice, Apro Pracownia Architektoniczna Świętochowski Andrzej Gdańsk, Firma Produkcyjno-Handlowa KE z Krakowa – to tylko kilka pozycji z wykazu funduszu wyborczego Nowoczesnej, w których widnieje nazwa firmy.

Zapytaliśmy Państwową Komisję Wyborczą, czy doszło do złamania prawa, ponieważ z rachunku firmowego nie wolno dokonywać przelewów na kampanię polityków.

 

Osoba prowadząca działalność może wpłacać pieniądze na fundusz wyborczy, jeżeli rachunek bankowy, z którego dokonano wpłaty, jest prywatny, a nie firmowy, chyba że jest to rachunek wspólny – prywatny i jednocześnie firmowy. Należy wiec określić własność rachunku bankowego

– odpowiedziała nam Maria Kołtunowska z Biura Prasowego PKW/KBW.

Nie wiadomo, z jakich rachunków dokonano przelewów – w wykazie, który z PKW otrzymała „Gazeta Polska”, są wyłącznie dane osobowe osób wpłacających oraz kwota wpłaty, nie ma natomiast rachunków bankowych.

Nie jest to jedyna wątpliwość dotycząca Nowoczesnej – na początku roku okazało się, że biegły rewident sprawdzający dokumenty finansowe po ubiegłorocznej kampanii wyborczej zaopiniował negatywnie dokumenty związane z kredytem w wysokości 2 mln zł, który Ryszard Petru zaciągnął na swoją kampanię. Kredyt został bezpośrednio przelany z banku na konta komitetu wyborczego, a powinien najpierw trafić na fundusz partii. Tak się nie stało.

Gdyby okazało się, że w sprawozdaniu finansowym Nowoczesnej są istotne nieprawidłowości i Państwowa Komisja Wyborcza odrzuci sprawozdanie, partia Ryszarda Petru może stracić do 75 proc. rocznej subwencji, czyli 6,2 mln zł. Może również nie otrzymać w całości dotacji podmiotowej, którą każda partia otrzymuje w związku ze zdobytymi mandatami. Ile dokładnie wynosi ta dotacja – nie wiadomo, ponieważ można ją obliczyć dopiero po zbadaniu sprawozdań finansowych komitetów wyborczych. PKW bada obecnie sprawozdania komitetów wyborczych. Stosowne uchwały (o przyjęciu bądź odrzuceniu danego sprawozdania) ma podjąć najpóźniej do 25 lipca tego roku.

Czytaj również : Tajne spotkania PO na Zamku Topacz – czy to początek transferu do Nowoczesnej ?​

Biznesmeni stawiają na Petru

Na fundusz wyborczy Nowoczesnej najwięcej wpłat – poza członkami tej partii oraz kandydatami na posłów – dokonały osoby zajmujące się biznesem, m.in. adwokaci, prawnicy, bankowcy, architekci. Oprócz znanych już nazwisk – m.in. współzałożyciela Platformy Obywatelskiej Andrzeja Olechowskiego (5 tys. zł), Wojciecha Kostrzewy z rady nadzorczej TVN (20 tys. zł) czy Marcina Michalaka (20 tys. zł) i Artura Hoffmana (74 tys. zł) z rady nadzorczej ATM Grupy (jednej z największych w Polsce firm producenckich), na liście wpłacających są biznesmeni – głównie z Dolnego Śląska, Wielkopolski i Warszawy.

Największych wpłat dokonali m.in. działająca w prywatnym biznesie Agnieszka Małgorzata Hipś związana m.in. z firmą CLIP Logistics (ponad 43 tys. zł), Bogdan Baszak (ponad 23 tys. zł) oraz Irena Baszak (20 tys. zł) z Wrocławia, współwłaściciele drukarni Kea, oraz Jarosław Grzesiak z Konstancina Jeziornej (ponad 43 tys. zł), partner zarządzający warszawskiego biura Kancelarii Greenberg Traurig.Nazwisko Jarosława Grzesiaka, znajomego m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego i Jana Kulczyka, stało się głośnie w związku z komisją śledczą ds. PKN Orlen – kancelaria prawnicza, w której wówczas pracował, miała być zainteresowana pośrednictwem w sprzedaży polskiej rafinerii Rosjanom.

Kontaktowaliśmy się z kancelarią mec. Jarosława Grzesiaka. Za pośrednictwem jego asystentki zadaliśmy mu pytania o finansowanie partii Ryszarda Petru. Mecenas mimo obecności w swoim biurze nie znalazł dla nas czasu, by udzielić odpowiedzi.

Wysokich wpłat dokonali również przedsiębiorcy, którzy ubiegali się o mandat poselski, oraz członkowie ich rodzin. I tak Andrzej Grzegorz z rodziny Pihowiczów wpłacił na fundusz wyborczy 25 tys. zł. Kamila Gasiuk-Pihowicz jest dziś posłanką Nowoczesnej. Jej mąż Michał Pihowicz, skarbnik Nowoczesnej, w momencie wyborów był ekspertem banku Pekao S.A. Małżeństwo Pihowiczów, podobnie jak Petru, ma za sobą polityczną przeszłość w Unii Wolności. On w 2001 r. startował z list UW do sejmu. Był zarejestrowany w okręgu warszawskim list UW podobnie jak lider Nowoczesnej. Kamila Gasiuk-Pichowicz w 2004 r. bez powodzenia ubiegała się o mandat do Europarlamentu z ramienia Unii Wolności. Oboje też, jak Ryszard Petru, studiowali w SGH.

Michał Pihowicz działa razem z liderem Nowoczesnej w fundacji Nowoczesna PL Ryszarda Petru, jest też wiceprezesem Fundacji For Europe. Jej szefem jest sam Petru. W radzie fundacji odnajdujemy same znane nazwiska: Janusz Lewandowski, Wiesław Rozłucki, Janusz Steinhoff. Szef Nowoczesnej założył też Fundację Klub Obywatelski. Obecnie podmiot ten jest w stanie likwidacji. Petru był tam prezesem. W zgromadzeniu fundatorów zaś byli Mikołaj Dowgielewicz, publicysta „Wyborczej” Mirosław Czech, europoseł PO Janusz Lewandowski i ludzie Unii Wolności – Aleksander Smolar, Hanna Suchocka i Tadeusz Syryjczyk.

Fundacja promowała m.in. parytety kobiet w polityce. Petru stanął też przed laty na czele rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Dziś w radzie tego organu zasiada żona Leszka Balcerowicza, Ewa. Ale to nikt inny jak sam Leszek Balcerowicz w 1994 r. zakładał TEP wspólnie m.in. z innym niestroniącym od polityki ekonomistą Janem Winieckim. Podobnie jak Balcerowicz w czasach PRL, Winiecki działał w PZPR.

Rozdzielność majątkowa i pokaźne dochody

W zainteresowaniu CBA znalazło się m.in. oświadczenie majątkowe Ryszarda Petru. Okazało się, że lider Nowoczesnej dwa tygodnie przed złożeniem oświadczenia majątkowego dokonał rozdzielności majątkowej ze swoją żoną, Małgorzatą Petru (tę informację w grudniu ubiegłego roku ujawnił portal niezależna.pl). Z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wynika, że wspólnota majątkowa Ryszarda Petru i jego żony ustała 30 października 2015 r. – czyli pięć dni po wyborach parlamentarnych, a dwa tygodnie przed złożeniem oświadczenia o posiadanym majątku. Dzięki tej decyzji lider Nowoczesnej nie musi opisywać całego majątku, który jest w posiadaniu małżeństwa Petru.

Ryszard Petru należy do najbogatszych posłów obecnej kadencji. Z oświadczenia majątkowego złożonego na początku kadencji wynika, że na swoich kontach w trzech bankach ma prawie milion złotych. Zgromadził również spore zapasy gotówki w obcych walutach: 156 tys. euro i 166 tys. dolarów, ma też około 150 tys. zł w papierach wartościowych firm Energia i Wawel, wartych w sumie 66,8 tys. zł. Spory dochód przyniosła mu jednoosobowa działalność gospodarcza Ryszard Petru Consulting – blisko 600 tys. zł rocznie – oraz zasiadanie w Radzie Nadzorczej Vistuli, za co otrzymał 54 tys. zł.

Wyszczególnione w oświadczeniu majątkowym papiery wartościowe funduszu stabilnego wzrostu są warte 87,7 tys. zł. W skład majątku lidera Nowoczesnej wchodzi też mieszkanie (193 mkw.) o wartości 870 tys. zł oraz dwa inne lokale – 54- i 60-metrowy, wycenione odpowiednio na 240 tys. zł i 100 tys. zł oraz wysokiej klasy samochód – Volvo XC60 z 2014 r. (cena tego typu i modelu samochodu w zależności od silnika i wyposażenia waha się od 140 do 220 tys. zł).

źródło: http://niezalezna.pl/80419-ciemne-chmury-nad-ryszardem-petru-czy-nowoczesna-straci-wielkie-pieniadze

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ