Aplikacja pomoże odnaleźć zaginione dzieła sztuki

artsherlock.png

Zasada działania programu ArtScherlock jest bardzo prosta. Wystarczy zeskanować obraz za pomocą aparatu wmontowanego w smartfona aby przekonać się, czy jest ono w rejestrze dzieł sztuki utraconych w trakcie działań wojennych.

Aplikacja jest dziełem fundacji Communi Hereditate, powstała zaś dzięki współpracy Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i pomocy fundacji Kronenberga działającej przy banku Citi Handlowym. Na razie nie mamy informacji, aby jakiekolwiek dzieło sztuki zostało dzięki niej odnalezione. Poszukiwania jednak trwają. Na stronie internetowej założonej przez twórców programu można na przykład przesledzić, gdzie aplikacja została użyta. Na mapie widoczne są takie miejsca, jak Berlin, Nowy Jork, Paryż czy Sydney.

W bazie danych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, uzupełnianej od 1992 roku, zarejestrowano około 63 tysiące dzieł sztuki zrabowanych w trakcie II Wojny Światowej.

„Coraz większa dostępność internetowych katalogów aukcyjnych, a także digitalizacja zbiorów muzealnych zwiększa szanse na odnalezienie poszukiwanych obiektów. Ze względu na wielkość światowego rynku sztuki, bezcenna jest w tym względzie współpraca z antykwariuszami, muzealnikami, kolekcjonerami czy osobami, które z racji wykonywanego zawodu, bądź zainteresowań mają kontakt z dziełami sztuki” – czytamy na stronie www.dzielautracone.gov.pl

Do tej pory tylko niewielką część zbioru udało się odzyskać. Na liście ministerstwa wciąż znajdują się dzieła takich mistrzów jak bracia Gierymscy, Matejko, Rembrandt, Rubens czy Wyspiański. Przed użytkownikami aplikacji stoi więc ogromne wyzwanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ