Diler kokainy prowadził archiwum znanych nazwisk, które przejęła policja!

źródło: youtube.com

Cezary P., nazwany „dilerem celebrytów”, który zaopatrywał znanych i bogatych w kokainę, przez lata działalności prowadził swoiste archiwum. W notesach zapisywał nazwiska klientów, zachował też stare SMS-y i nagrania rozmów.

 

Pod koniec kwietnia funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali w Warszawie 48-letniego Cezarego P.  Mężczyzna natychmiast został nazwany „dilerem celebrytów”, bo sprzedawał kokainę ludziom z pierwszych stron gazet. Już wstępne informacje rozpalały wyobraźnię, a z każdym dniem są one coraz ciekawsze.

 

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo, które potrwa zapewne wiele miesięcy, bo do przeanalizowania jest ogromny materiał dowodowy. Do tej pory krążyła informacja, że to przede wszystkim nagrania. Cezary P. od dawna był bowiem rozpracowywany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i zarejestrowali oni setki rozmów telefonicznych.

Cezary P. od lat gromadził swoiste archiwum.

 

– Miał notesy z nazwiskami klientów, zachowywał niektóre SMS-y, nie kasował też nagrań

– mówi osoba, która zna kulisy celebryckiej afery.

– Po zatrzymaniu i przeszukaniu jego domu, to wszystko trafiło w ręce policji

– dodaje.

 

– (…) nie wykluczone, że chciał w ten sposób zabezpieczyć się na wypadek problemów

– tłumaczy. Według niego, szantaż byłby dla Cezarego P. nieopłacalny. Zbyt duże zyski osiągał, aby pozwolić sobie na ryzyko plotki, że jest „nielojalny”.

– Archiwum bardziej spełniało rolę polisy.

 

– Nie wiem, jakie były nazwiska w notesach dilera kokainy, ale teraz spore grono osób pewnie obgryza z nerwów paznokcie

– przekonuje informator.

 

Źródło: http://niezalezna.pl/81465-tylko-u-nas-celebryci-w-strachu-diler-kokainy-prowadzil-archiwum-ktore-przejela-policja

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ