Od dziś pracujemy na siebie

dzien-wolnosci-gospodarczej-2016.png

Dziś czwartek, 15 czerwca 2016 roku – dzień wolności podatkowej, pierwszy dzień roku, w którym statystyczny Polak przestaje łożyć na Państwo i zaczyna zarabiać na własne potrzeby.

W tym roku przypada on wyjątkowo „wcześnie”. Aby obiektywnie przyjrzeć się sprawie należy obliczyć średnią z ostatnich 23 lat – od roku 1993 Centrum Adama Smitha prowadzi statystyki oraz kalkulacje dotyczące kosztów życia i pracy w Polsce. Wyliczenia pokazują, że dzień ten wypada średnio na 20 czerwca z czego wynika, że 47 % naszych dochodów oddajemy Państwu Polskiemu. Plasuje nas to na niechlubnym 114 miejscu na Świecie- ex aequo z Nepalem! W praktyce oznacza to, że osoba zarabiająca 2 tyś zł „na rękę” bez podatków i składek otrzymywałaby pensję wynoszącą 3,8 tyś złotych.

Należy także pamiętać, że wynik nie jest do końca miarodajny, ponieważ nie uwzględnia on „parapodatków” związanych np. z funkcjonowaniem Spółek Skarbu Państwa. Jako monopoliści dyktują one ceny oferowanych towarów i usług (gaz, prąd, energia , surowce), a ich zysk jest przekazywany obecnie rządzącej klasie politycznej (tzw. Salonowi), co skutkuje jedynie postępującą biurokratyzacją i rozrostem aparatu urzędniczego (który stanowi żelazny elektorat rządzących polityków). W ten sposób władze rabują nas z ponad połowy zarobków i wydatkują je skrajnie nieefektywnie, głównie na zapewnienie sobie reelekcji. Według Richarda Rahna (ekonomisty, byłego doradcy prezydenta Reagana i Busha seniora) gospodarka rozwija się najszybciej, gdy wydatki publiczne mieszczą się w przedziale 15-25% PKB. Po przekroczeniu 25% następuje spowolnienie gospodarcze. Przypominam, że my wydajemy oficjalnie 47,0% PKB. W krajach najszybciej rozwijających się wskaźnik ten nie przekracza 25% PKB: Singapur , Chiny (23% PKB), Chile (24,4% PKB).

Wynika z tego, że Krzywa Rahna (rysunek poniżej) sprawdza się doskonale zarówno w przypadku potęg gospodarczych takich jak Chiny, jak i w przypadku krajów rozwijających się, takich jak jak Chile (państwo to notuje najszybszy wzrost gospodarczy pośród wszystkich krajów Ameryki Południowej, wyprzedzając nawet Brazylię) Jeżeli więc szukacie Państwo przyczyny naszej sytuacji gospodarczej, niskich zarobków oraz liczby Polaków na emigracji, wyciągnijcie logiczne wnioski.

Jak

Robert Grzechnik

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ