Wałęsa: W 48 godzin przejmiemy władzę

bolek i lolek.jpg

Kuriozalny występ Lecha Wałęsy. O taśmach ze Smoleńska i „brudnej robocie” przy przejęciu władzy…

Leh Wałęsa przyzwyczaił nas w ostatnich tygodniach do tego, że jego wypowiedzi należy odbierać z wielką troską o jego kontakt z rzeczywistością. Tym razem ktoś podpowiedział byłemu prezydentowi, by spotkał się z internautami na specjalnym czacie.

I tak Wałęsa odpowiadał na wybrane pytania internautów. Te dotyczyły między innymi kwestii odebrania władzy Prawu i Sprawiedliwości.

Ja już nie chcę odgrywać żadnej roli. Jest możliwość na 48 godzin, prawdopodobnie. Wykonam tę brudną robotę, jak będzie trzeba. Ale organizować przyszłość Polski powinni młodsi – jak Frasyniuk się podejmie, to będę mu pomagał. Ja jestem już zmęczony i stary, natomiast prawdopodobnie, znając… przewidując, jak będzie się działo, będzie potrzeba, bym na 48 godzin miał więcej do powiedzenia

— mówił tajemniczo były prezydent.

Na czym ma polegać „brudna robota”, którą przewidział dla siebie Lech Wałęsa? Tego nie wiemy, ale pan prezydent daje pewne wskazówki…

Ludzie uwierzyli, że inne władze nie dawały, a ta daje, więc jest lepsza. (…) Trzeba zaczekać, aż wydadzą zapasy, które wytworzyła poprzednia władza. Wtedy ci ludzie przepłyną do opozycji i gdy będzie większość po tej stronie, to ja podejmę ten ruch dla młodzieży. Wykonam brudną robotę, 48 godzin mi wystarczy, by tych ludzi poprzesuwać w odpowiednie miejsca…

— ocenił.

Dopytywany o swoje sympatie partyjne, Lech Wałęsa wskazał na Platformę Obywatelską, choć do samego Grzegorza Schetyny zgłosił pewne wątpliwości.

Popieram PO, bo na razie lepszej i bardziej sprawnej grupy nie widziałem, więc musiałem popierać PO. Ale jeśli pojawi się coś lepszego, to będę wybierał te lepsze. Na dzisiaj nie ma takiej grupy, którą bym mógł wybrać – niż PO, ale wierzę, że powstaną grupy, partie, które będzie można poprzeć

— stwierdził.

Największy kociokwik umysłowy zaprezentował jednak przy okazji pytania o katastrofę smoleńską…

Wałęsa pełną odpowiedzialność za to, co się stało, przerzucił na Jarosława Kaczyńskiego.

To są absurdy. To jest wypadek, nieszczęście. Gdyby ujawniono taśmy, jak to ujawniono naprawdę, jak wyglądała rozmowa między braćmi, to mielibyśmy obraz właściwy. Że nieodpowiedzialność, brawura, rozpoczęcie kampanii z przytupem w Katyniu. (…) Ja wiem, że sumienie gryzie – to szuka się, by chociaż trochę się usprawiedliwić. To była nieodpowiedzialność! Tam nikt tych ludzi nie zapraszał, to było wpychanie się! Zapłaciliśmy cenę – niektórzy nie wytrzymują i próbują podzielić się tym nieszczęściem z innymi

— mówił były prezydent.

Zapewnił też, że taśmy wszystko ujawnią:

Nie są zainteresowani ujawnieniem. Gdybyśmy powiedzieli: „Amerykanie, dajcie nam taśmy”, to oni się nie przyznają. Rosjanie nie mają żadnego interesu ujawnić, inne państwa mają inne argumenty… (…) Te taśmy są, jestem przekonany. Jeśli zostaną ujawnione, to panie Jarosławie – źle pan będzie wyglądał. Ja wiem, że nie rozmawiał pan o kotkach i o babci, ale „Muszą lądować!”, „Daj im polecenie!”, „Wyślij generałów!”, tak wyglądały te rozmowy. Każdy się do wie, kto jest sprawcą nieszczęścia Polski!

— tłumaczył w swoim stylu.

Pytany o zmniejszenie emerytur dla esbeków, Wałęsa niby był za, ale z ogromnymi zastrzeżeniami:

Jestem za, ale to trzeba indywidualnie, to nie jest takie proste… W tamtym czasie zostaliśmy zdradzeni przez Zachód i oddani Sowietom… Trzeba by rozliczyć tych, którzy nas zdradzili, a potem tych, którzy próbowali wejść i rozwalać komunizm od środka. Trzecia grupa – to zdrajcy i łajdacy. Jak się dowiedzieć, kto jest w jakiej grupie? Chyba tylko Pan Bóg… My nie damy rady rozliczyć tego dobrze

— stwierdził.

W odpowiedzi na inne pytanie dodał też, że nie pije już alkoholu.

Alkoholu już nie mogę, mam cukier, rozrusznik serca… Z męskich spraw zostało mi tylko golenie…

— ubolewał.

źródło: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/walesa-w-48-godzin-przejmiemy-wladze-wideo,17223408116#ixzz4BkgBSpFE

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ