Bóg w zwierciadle poezji

krasnalv nowe zycie.jpg

Wspólny język, jakim posługiwali się wszyscy ludzie przed budową wieży Babel, przerasta współczesne wyobrażenia. Dzisiejszy świat mimo globalizacji i postępu technicznego tylko z mozołem tłumaczy potrafi doprowadzić dwie osoby do dialogu, który bywa początkiem zrozumienia i porozumienia. A wielu, którzy zmuszeni byli lub są do posługiwania się na co dzień obcym językiem, zdaje sobie sprawę, jak trudno wyrazić swoje myśli i przeżycia w gramatyce odmiennej od macierzystej, z pomocą słownika różnego od ojczystego.

GREGOR VÖLKEL
***
krasnale tańczą ulicami
panoszą się na bliznach czasu
prowadzą po pulsujących zaułkach
pokazują mi zaciszne place
nad nieznanymi brzegami

podczas tańca na rynku
spotkałem tę piękność
pokazała mi swe wielkie serce
gdzie tak wielu mieszka
gdzie tak wielu jeszcze ma miejsce

bulgot, wrzątek, eksplozja
nic nie rozumiem
poza śmiechem
biciem dzwonów kościelnych
szmerem pod mostem

nigdy tu niczego nie zgubiłem
ale to było to czego zawsze
szukałem

Przełożył A.R.P.

Gregor Völkel, ur. 1992 w saksońskiej Żytawie, w katolickiej rodzinie niemieckiej z korzeniami serbołużyckimi, obecnie student pedagogiki specjalnej w Lipsku, laureat wielu nagród i wyróżnień w konkursach poetyckich. Wrocław poznał przy okazji pieszych pielgrzymek do Trzebnicy i Częstochowy.

Mimo wieży Babel we wszystkich językach wytworzyła się alternatywna forma, zarówno oralna, jak i piśmienna, która poszukiwała uniwersalnych obrazów i nadawała wyrazom głębszy sens – to liryka. Akurat w tej dziedzinie naród i język polski mogą pochwalić się sukcesami. Wystarczy wspomnieć Zbigniewa Herberta czy ks. Jana Twardowskiego, by wiedzieć, jak głęboko zakorzeniona jest w polskiej kulturze tradycja poszukiwania Prawdy za pomocą słów i metafor poetyckich.
Na łamach „Nowego Życia” pragniemy przedstawić próby ujęcia w formie wiersza kwestii boskich, religijnych, ale także tych ludzkich, społecznych.

Nie będą to publikacje noblistów ani poetów zewsząd znanych i cytowanych, ale tych, którzy zechcą się podzielić swoimi poszukiwaniami Prawdy i Absolutu w słowach, być może nie do końca warsztatowo profesjonalnych, ale na pewno szczerych, osobistych, potrafiących ubogacić innych. Prezentowany tekst dotyczy Wrocławia – miejsca o wielkim potencjale, sprzyjającego spotkaniom i inicjatywom, nie zawsze tylko pozytywnym.

Można się w grodzie o tradycjach piastowskich zachwycić nie tylko Rynkiem, ale także mniej znanymi zaułkami i placami, aż po popularne i szybko mnożące się krasnale. Pejzaż architektoniczny przepełniony jest oczywiście bolesnymi ranami historii, lecz ważne są też elementy ponadczasowe, a także ponadnarodowe, które pomagają zabliźnić się tym ranom: należą do nich niewątpliwie przyjazny śmiech i dźwięk dzwonów z wież kościelnych. Wrocław bywa nazywany Wenecją Północy, gdyż wiele w nim mostów. Nie byłoby źle, gdyby dobry wrocławianin kojarzył się z osobą budującą mosty ponad wszelkiego rodzaju waśnie.

autor: KS. ADAM R. PROKOP

źródło:  http://www.nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/index.php/2016/04/12/bog-w-zwierciadle-poezji/

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ