Król, który namiętnie czytał

sobieski pod wiedniem.jpg

320 lat temu w Wilanowie zmarł Jan III Sobieski, obrońca chrześcijańskiego świata przed turecką nawałą. Turcy zwali go „Lwem Lechistanu”, papież Innocenty XI nadał mu miano „Obrońcy wiary”.

Jak pisał Bernard O’Connor, irlandzki lekarz przebywający na warszawskim dworze króla:

 

jest bardzo przyjemny, wielce dla wszystkich przystępny, wielu świetnymi ozdobiony przymiotami, nie tylko w sztuce wojennej, lecz w nauce, literaturze niezwykle biegły.

Sobieski miał wszechstronne zainteresowania, przyjaźnił się z Heweliuszem, który zadedykował mu kilka swych dzieł. Pasjonował się geografią i był członkiem pierwszego towarzystwa geograficznego na świecie. Do ulubionych rozrywek należały polowania, gra w karty, warcaby i szachy, dysputy naukowe, tańce oraz słuchanie muzyki. Król uwielbiał czytać i był zbieraczem ksiąg wszelkich. Zgromadził jeden z największych księgozbiorów w XVII stuleciu. Nie darmo przebywający na dworze Jana III dyplomaci i nuncjusze papiescy zachwycali się intelektem władcy, donosząc :

 

Król oddany nauce, stale czyta książki z różnych dziedzin wiedzy.

Tej namiętności oddawał się niemal w każdej chwili, znalazł nawet czas na 23-tomową powieść z gatunku „relaksujących” – „Kleopatrę” La Calprenède’a. W obozowej przenośnej biblioteczce miał dzieła Galileusza, Huygensa, Harveya, Kartezjusza, Gassendiego, Pascala, ale i Corneille’a oraz Moliera. Czytał również ówczesną prasę. W latach 1689–1740 sporządzono katalogi jego książek – wyszło 10 tomów. Do dziś zachował się jeden zawierający spis 1404 pozycji w około 2000 woluminach! A to przecież zaledwie ułamek kolekcji Sobieskiego.

źródło: http://niezalezna.pl/82034-krol-ktory-namietnie-czytal

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ