„Chodnik z nagrobków” w ramach Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu

wiki wroc.jpg

Jeden z reprezentantów tzw. „sztuki krytycznej” Artur Żmijewski ułożył na jednym z wrocławskich osiedli „chodnik” zbudowany z ….. nagrobków znajdującego się nieopodal cmentarza. Mieszkańcy nie wiedzą, jak się wobec tej, naruszającej ich elementarne poczucie wrażliwości – „instalacji” zachować.  Tym bardziej, że za ten „artefakt” będący w przekonaniu wielu mieszkańców „profanacją” zapłacą oni sami.

Deptak ułożony z nagrobków wrocławskiego ewangelickiego, przedwojennego cmentarza położonego przy ul. Zachodniej stanął na wrocławskim Kozanowie. Mieszkańcy osiedla są zdezorientowani. Nie wiedzą jak traktować tą nieogrodzoną niczym instalację – tym bardziej, że napisy ze znanych mieszkańcom Kozanowa nagrobków (nazwiska zmarłych, daty urodzin i śmierci) znajdują się po wewnętrznej stronie tego „chodnika”, przy ziemi.

Tę sprawę opisały już lokalne media. Organizatorzy Europejskiej Stolicy Kultury twierdzą, że „chodnik” ma  „przypominać o przeszłości”. Zapowiadają też, że „może zostać w tym miejscu na stałe”.

Nasze pytania w tej skandalicznej sprawie trafiły do Michała Bieńka, kuratora sztuk wizualnych Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Według niego artysta chciał tylko przypomnieć o porzuconych przy położonym niedaleko Kozanowskiego osiedla cmentarzu żydowskim nagrobkach.

 

Ponad 30 lat temu na osiedlu zostały porzucone niemieckie płyty nagrobne, leżały obok często uczęszczanej drogi jak sterta niepotrzebnych kamieni lub wysypisko śmieci. Nikt się nimi nie interesował, nikt nie zauważał ich istnienia

– podkreśla Bieńka i tłumaczy, że zostały tak ustawione „by przechodnie mogli je lepiej zobaczyć i samemu sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego przez wiele lat nikt się nie zainteresował tymi płytami”. Dzieło ma być według niego odpowiedzią na „jedno ze skomplikowanych pytań na które odpowiada sztuka”.

Niektórzy z mieszkańców zastanawiają się czy palić w tym miejscu znicze. Wielu z nich oskarża artystę wprost o „profanacje”, niszczenie nagrobków a także swoiste barbarzyństwo postawy Żmijewskiego, który „zrobi wszystko, żeby tylko było o nim głośno”. 

źródo: http://niezalezna.pl/82261-chodnik-z-nagrobkow-w-ramach-europejskiej-stolicy-kultury-we-wroclawiu

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ