Długosz o artystach występujących pod sztandarem KOD: „ludzie instrumentalnie wykorzystywani w walce o utracone przywileje i wpływy”

leszek dlugorsz.jpg

Kultura łagodzi obyczaje pod warunkiem, że posiadamy odpowiednią bazę. Że nie brakuje wyczucia smaku, przeczytanych książek. A brakować zaczyna… Kończy się pewna płaszczyzna porozumienia. To poważny problem, bo kultura spaja nas, gromady ludzkie, jako społeczeństwo, buduje wspólnotę

—ocenia stan współczesnej kultury w życiu publicznym Leszek Długosz poeta, autor, aktor i kompozytor.

W rozmowie z tygodnikiem „Gość Niedzielny” Długosz mówi, co czuje widząc artystów na politycznych manifestacjach i marszach w obronie rzekomo zagrożonej demokracji w naszym kraju.

Widzę ludzi instrumentalnie wykorzystywanych w walce o utracone przywileje i wpływy. Patrzę… nawet nie tyle z politowaniem, co z niesmakiem

—podkreśla.

Pieśniarz zwraca uwagę na absurdalność tych protestów. Artystom nikt niczego nie odebrał, ani niczego się im nie odbiera.

Jeśli rzeczywiście coś zostało im odebrane, to raczej w wymiarze materialnymniż duchowym. Czy naprawdę zmiana partii rządzącej ma jakiś wpływ na możliwości twórcze, na wybory artystyczne

—pyta Długosz.

Artysta zastanawia się skąd wzięła się w pewnych środowiskach histeria po zmianie władzy.

To lęk o utratę przywództwa, prestiżu, rangi. Obawa przed porażką w walce o rząd dusz. Ona toczy się nie tylko w sferze kultury, ale i na uczelniach, w mediach. Uściśliłbym, powody do obaw mają ludzie o pozornym lub zafałszowanym dorobku, który był dotąd w powszechnej opinii uznawany za wybitny czy znaczący, a który jest… jaki jest. Teraz te wybitności czy autorytety obawiają się weryfikacji

—tłumaczy Leszek Długosz i podkreśla, że wśród artystów istnieje silna pokusa byciaw obiegu, pokazywania się i występowania, dlatego tak łatwo grają rolę autorytetów.

Wciąż istnieją trybuny, z których ogłasza się, kto jest autorytetem, wybitnością. Za tym idą wszystkie stypendia, dotacje, przez lata płynące z tej jednej, właściwej strony

—powiedział.

źródło:Gość Niedzielny nr 26/ http://wpolityce.pl/gwiazdy/297880-dlugosz-o-artystach-wystepujacych-pod-sztandarem-kod-ludzie-instrumentalnie-wykorzystywani-w-walce-o-utracone-przywileje-i-wplywy

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ