Michał Jezioro prezes KGHM Shanghai Copper Trading : Chiny są dobry miejscem do robienia interesów

KGHM nowy 2.jpg

 Robienie biznesu w Chinach obrosło wieloma mitami. Czy Państwo Środka to rynek trudny, hermetyczny, rządzący się odmiennymi zasadami i regułami, który trzeba najpierw dobrze poznać, by na nim zaistnieć? Może warto korzystać z tłumaczy i pośredników znających tamtejsze realia?

Chiny z pewnością ze względu na ogromne różnice kulturowe ale również rozmiar są rynkiem niezwykle skomplikowanym, unikałbym jednak stwierdzenia „rynek hermetyczny”, gdyż w tej sytuacji trudno byłoby wytłumaczyć dziesiątki o ile nie setki sklepów zachodnich firm z branży dóbr konsumpcyjnych okupujących najbardziej reprezentatywne ulice i centra handlowe chińskich miast. Jeżeli miałbym możliwość udzielenia wyłącznie jednej rady na temat robienia biznesu w Chinach to wydaję mi się, iż kluczową rolę odgrywa doświadczenie zdobyte w oparciu o mniej lub bardziej udane projekty, samo wynajęcie tłumacza czy też pośrednika ma raczej charakter rozwiązania doraźnego, gdyż w pewnym momencie przedsiębiorca, który jest zdeterminowany by prowadzić działalność w Chinach będzie potrzebował bezpośredniej relacji z kontrahentem chińskim i gdyby od początku nastawił się na bezpośredni kontakt jego relacje byłyby nie tylko silniejsze ale również niezależne od innych podmiotów. Do tego skolei potrzebny jest własny dobrze przygotwany team. W Polsce trudno o pracowników majacych doświadczenie w danej branży i znajmość rynku chińskiego jednocześnie, dlatego jeśli się takich znajdzie lub wykształci warto jest mieć program zatrzymania pracownika w firmie. 

Co Polska może zaoferować Chinom, a co Chiny Polsce?

Nasze kraje wbrew powszechnemu mniemaniu posiadają już bardzo długą historię wzajemnej współpracy a także relacji biznesowych, w ciągu ostatnich 27 lat ta współpraca niestety trochę osłabła, ale nie zmienia to faktu, iż Polska dla Chin stanowi wschodnie wrota do Europy co jest bardzo silną kartą przetargową w kontekście otwierania rynku na inwestycje infrastrukturalne oraz reindustrializację naszego Państwa, tak bardzo konieczną jeśli nadal chcemy się rozwijać. Dodatkowo jeśli dodamy do tego potężny niespełna czterdziestomilionowy rynek wewnętrzny wówczas oczywistym jest, iż dla Chin stanowimy jedno z kluczowych ogniw nowego szlaku jedwabnego. Z punktu widzenia naszego kraju moim zdaniem oprócz tak oczywistych produktów eksportowych jak żywność, myślę że wraz z tworzeniem naszych lokalnych marek luksusowych produktów konsumpcyjnych takich jak ubrania czy kosmetyki Chiny, dzięki wysokiemu popytowi na zachodnie dobra luksusowe, mogą stać się dźwignią umożliwiającą wyniesienie naszych producentów do rangi graczy światowych. Do tego trzeba jednak wpierw albo etablizacji danej marki w Europie (zejścia z „regional brand” do „global brand”), gdyż Chińczycy kupują jedynie produkty markowe i oryginalne! Osobiście uważam, że ogormy i niewykorzystany potencjał tkwi w turystyce. Ogromnym beneficjentem tego są obecnie Czechy. Rozpoznawalność oraz reputacja Pragi jest o wiele większa niż jakiegokolwiek polskiego miasta. Wiele można więc zrobić, jeśli instytucje odpowiedzialne będą w stanie wypracować, przyjąć oraz wdrożyć skuteczną i dobrze przemyślaną, długofalową strategię rozwoju turystyki.   

Czy warto inwestować w Chinach przy tak olbrzymiej konkurencji na tamtejszym rynku?

Inwestowanie w Chinach rzeczywiście nie należy do łatwych zadań. Olbrzymia konkurencja nie jest jednak czynnikiem, który w biznesie kategorycznie ogranicza możliwość prowadzenia działalności, a wręcz przeciwnie jest to czynnik, który dla producentów posiadających lepszy produkt tworzy środowisko komfortowe, jeżeli popatrzymy że polskie okna, słodycze i inne produkty podbijają z powodzeniem rynki Europejskie to jestem pełen optymizmu, iż przy opracowaniu właściwej strategii oraz przy realnym wsparciu naszego państwa, polscy przedsiębiorcy mogą odnieść sukces nie tylko w Chinach ale i w całej Azji.

Tzw. chińszczyzna kojarzyła się w Polsce jakiś czas temu z niską jakością. Dziś wiele firm łamie ten stereotyp. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Produkty niskiej jakości są domeną krajów o niskim koszcie siły roboczej i niewielkim zaawansowaniu technologicznym, moim zdaniem ten czas w Chinach już minął i mimo, że nadal można spotkać produkty z tak zwanej „dolnej półki” to również co dużo istotniejsze zaczynamy obserwować coraz większą ilość produktów wysokojakościowych z najbardziej sztandarowym przykładem jakim jest sieć szybkiej kolei w Chinach, nie tylko przewyższająca poziomem zaawansowania oraz skalą zarówno Europę, jak również  Stany Zjednoczone.

Czy obecna wizyta chińskich polityków i biznesmenów to zwykła kurtuazja, czy też możemy się spodziewać po niej wymiernych rezultatów?

Chińskie państwo w kontekście umiejętnego łączenia działań prowadzonych przez administrację rządową oraz środowisko biznesowe być może ustępuje na dzień dzisiejszy wyłącznie Stanom Zjednoczonym, nie wydaje mi się by w ciągu ostatnich sześciu lat od kiedy pracuję w Chinach była jakakolwiek oficjalna wizyta zagraniczna Prezydenta ChRL w trakcie której nie podpisano by umów o wysokiej wartości i to zarówno dla Chin jak i państwa w którym dana wizyta się odbywa.

Co jeszcze warto wiedzieć o Chinach i ich mieszkańcach?  (może jakaś ciekawostka o budowaniu relacji biznesowych czy osobistych z chińczykami, może coś o etykiecie przy stole itp.)

 Ciekawostki z zakresu różnic kulturowych można by mnożyc. Tak na przykład Chiny to jedyny znany mi kraj, w którm wyniki giełdowe pokazane są na czerwono gdy indeks rośnie a na zielono gdy spada. Wiele wesołych andgdot wiąże się z zakupami gdy cyfry pokazywane są palcami. W naszej kulturze oczywiste jest odliczenanie od jeden do dziesięciu pokazując kolejny palec, natomiast w Chinach jest to odwzorowywanie znaków i tak na przykład pokazanie kciuka i pierwszego palca u nas oznacza dwa a w chinach osiem, dwa skrzyżowane palce (lub zaciśnięta pięść)  to dziesieć a szóstka to otwarty kciuk i serdeczny przypominający łudząco polskie „jedno piwo proszę”. Co jednak najbardziej warto wiedzieć o mieszkańcach Chin ?  Chińczycy to urodzeni ludzie biznesu , świetnie liczą i logicznie analizują każdy szczegół, mimo że starają się dać dakładnie odwrotne wrażenie. Do uzyskania statusu win/win w intersach niezbędny jest dobrze dobrany parnter oraz relana kontrola nad procesami w firmie lub projekcie.

Rozmawia Paweł Woźniak z Michałem Jezioro prezesem KGHM Shanghai Copper Trading,

źródło: Gazeta Polska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ