Pszczoły w miastach są bardziej efektywne a we Wrocławiu nie można ich hodować

pszczoły domena.jpg

Niemieccy uczeni zbadali wpływ człowieka na produktywność pszczół. Z badań wynika, że owady częściej zapylały rośliny w mieście niż na wsi. Miały też jednak więcej pasożytów, a to oznacza, że żyją krócej.

Przebadano 9 lokalizacji w okolicy Halle (Saale), miasta w Saksonii-Anhalcie (środkowe Niemcy). Rośliny, które wykorzystano do badania, były specjalnie hodowane w szklarni w stacji badawczej.

Naukowcy obserwowali owady, które przybywały zapylać rośliny. Ponadto łapali pszczoły i sprawdzali, czy nie są zarażone dwoma pasożytami, mającymi wpływ na przewód pokarmowy.

Wyniki badań dowodzą, że współczesne środowisko rolne jest fatalne dla dzikich pszczół oraz roślin, które są zapylane przez te owady. W miastach ludzie uprawiają kwiaty, co ma pozytywny wpływ na bioróżnorodność organizmów roślinnych. Pszczoły (przede wszystkim trzmiele) były w wysokim stopniu wydajne jako zapylacze pomimo tego, że były zakażone. Naukowcy tłumaczą, że układ pasożyt-zapylacz-roślina ewoluuje od milionów lat. Liczba dzikich pszczół spada prawdopodobnie z powodu prędkości zmian, które następują na obszarach rolniczych. Owady nie nadążają się z przystosowaniem się do nowych warunków.

Czytaj: Pszczoły można hodować w Paryżu, Warszawie, Londynie, ale nie we Wrocławiu. Pszczelarze zapowiadają protest

Foto: domena publiczna

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ