Podsumowanie trzech miesięcy programu „Rodzina 500 plus”

500 plus.png

Mija trzeci miesiąc wprowadzenia przez rząd Prawa i Sprawiedliwości programu „Rodzina 500 plus”. Ten długofalowy projekt pomaga rodzicom pokryć wydatki związane z wychowaniem dzieci. O dotychczasowych zaletach wynikających z realizacji programu na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia” mówi poseł Stanisław Piotrowicz.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z o. Januszem Dyrkiem CSsR zaznacza, że prorodzinny plan był od dawna oczekiwany przez Polaków, a niesprawiedliwie dzielone owoce wzrostu gospodarczego skłoniły do stworzenia pomocy dla polskich rodzin.

– Na przestrzeni ostatnich dwudziestu kilku lat widzieliśmy, że rosną potężne fortuny u niewielkiej garstki Polaków, a z drugiej strony, poszerzająca się sfera ubóstwa. W ślad za tym idzie coraz niższa dzietność grożąca nam katastrofą demograficzną. Trzeba być zupełnie niewrażliwym, nie mieć sumienia, by nie dostrzegać biedy. Bieda uderzająca w niewinne dzieci jest tym bardziej bolesna. Moje ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość postanowiło, że krzywdy trzeba naprawić, ażeby ze wzrostu gospodarczego korzystali także ci, którzy nie mają zbyt wiele środków do życia – mówi Stanisław Piotrowicz.

W ocenie polityka, ówczesny rząd PO-PSL nie mógł lub nie chciał poprawić sytuacji finansowej polskich rodzin. Teraz będąc opozycją – krytykuje wszystkie dobre działania obecnych rządzących.

– Pamiętamy w jakiej atmosferze ten program powstawał. Byliśmy atakowani przez opozycję, że to jest kłamstwo, że na pewno tego nie zrealizujemy. Później, po wyborach gdy okazało się, że na poważnie realizujemy ten program – pojawiły się zarzuty, że przecież nie ma na to pieniędzy. Jak wskazywaliśmy, iż zdobędziemy pieniądze na ten program i wskazywaliśmy źródła finansowania, wtedy opozycja wymyślała kolejne zarzuty – „a dlaczego dopiero na drugie dziecko, a nie na pierwsze?!”. W związku z tym zetknęliśmy się z niesamowitą hipokryzją ze strony dzisiejszej opozycji. Kiedy okazało się, że program jest tym nie tylko społecznie oczekiwanym, kiedy okazało się, że potrafimy wygospodarować pieniądze na ten cel, że program zafunkcjonował – to teraz straszy się Polaków katastrofą budżetową – podkreśla gość „Aktualności dnia”.

Program ma oddziaływania natury stricte społecznej i rodzi daleko idące reperkusje. Z jednej strony poprawia sytuację finansową rodzin, szczególnie wielodzietnych, ale też powoduje to, iż wiele matek nie jest skazanych na słabo płatną pracę.

– Ktoś użył sformułowania, iż program „Rodzina 500 plus” likwiduje współczesne niewolnictwo kobiet. Media liberalno-lewicowe podnosiły kwestię, że jeżeli rodziny otrzymają na trójkę dzieci 1500 zł, to przecież kobiety przestaną chodzić do pracy. O to właśnie nam chodziło – żeby kobieta miała prawo wyboru. Innym pozytywnym aspektem jest to, że pracodawcy będą zmuszeni do tego, aby zaoferować pracownikom lepsze warunki pracy. Jeżeli kobiety zrezygnują z pracy, to zwolnią stanowiska pracy dla innych, dla których ta praca jest niezbędna – zauważa Stanisław Piotrowicz.

Na antenie Radia Maryja poseł Prawa i Sprawiedliwości dodał, że program „Rodzina 500 plus” nie tylko pomaga najbiedniejszym, ale stwarza również warunki do tego, by zająć się swoimi dziećmi i nie musieć pracować na dwa etaty, a także powoduje ożywienie gospodarcze.

źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/podsumowanie-trzech-miesiecy-programu-rodzina-500-plus/

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ