Jarosław Obremski: Mam wrażenie, że ten raport jest jednostronny, a przede wszystkim sprowadza kulturę do roli narzędzia w rękach twórców „nowego wspaniałego świata”

jarosław Obremski.jpg

Wróciłem kilka dni temu ze zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strassburgu, kilka kuluarowych i plenarnych opowiastek.

Rozmawiałem z przedstawicielem lewicy jednego z krajów bardziej zachodnich . W południowych Włoszech, władze miasteczka poprosiły proboszcza kościoła w którym koczują uchodźcy, aby różaniec był tam odmawiany w milczeniu, aby nie drażnić gości. Mój rozmówca uważał to za oczywiste, grzeczne i konieczne. Na moją sugestię, że może aby nie drażnić, nalezało by też zrezygnować z Pride Parade, oburzył się. „To byłoby wyrzeczenie się naszych wartości”.

Wniosek dość banalny: Każdemu łatwo zrezygnować z tego, co nie jest dla niego ważne.
*Miałem wrażenie, że najczęstszym w ciągu 4 dni debat powtarzał się wątek oburzenia na prezydenta Erdogana za słowa, że Turczynki powinny mieć minimum troje dzieci. Nie prawa człowieka w Turcji (30 dziennikarzy w więzieniach, 70 pobitych w 2015, zniesienie immunitetów i postawienie w stan oskarżenia 50 spośród 59 posłów kurdyjskiej mniejszości itd. ), ale deklaracja, że kobieta ma prawo również do nieposiadania dzieci wydawała się wszystkim najważniejsza. Tłumaczenia, że był to tylko apel, a nie nakaz nikogo nie przekonały.

*Była także debata na temat praworządności w Turcji. Autorzy raportu naprawdę starali się szukać z władzami Turcji kompromisu, łagodzili tekst. W sumie raport gdy opuszczał Komisję, był grzeczny, nienapastliwy. Na sesji lewica wprowadziła bardzo ostre poprawki, część chyba bliskich prawdy, ale część miała za zadanie chyba obrazić władze Turcji.
*Komisarz ds. Praw Człowieka sporządził raport o zagrożeniach demokracji w Polsce. Wynika z niego, że u nas jest jednak dużo gorzej niż w Turcji, Trybunał, podsłuchy, media! Nawet jeżeli część zarzutów dotyczy jeszcze rozwiązań i praktyk z czasów PO, przedstawiane jest jednak jako nowa opresja. Najważniejszym jednak tematem jest nieprzestrzeganie w Polsce praw reprodukcyjnych tj. aborcji.

* W raporcie jest często mowa o zagrożeniu demokracji w Polsce. Jednym z przykładów jest zbieranie podpisów pod nowym projektem ustawy antyaborcyjnej. Nie bardzo rozumiałem, zbieranie podpisów niedemokratyczne? Wyjaśniono mi jednak, że nie w każdej sprawie zbieranie podpisów jest demokratyczne. 

*Była duża debata o kulturze, przygotowana przez socjalistów. Miałem wrażenie, że znów pojawia się teza, że kultura jest lekiem na całe zło, że kultura nauczy nas tolerancji, że kultura zmieni nasz stosunek do imigrantów, a przede wszystkim to kultura buduje demokrację. Mam wrażenie, że ten raport jest jednostronny, a przede wszystkim sprowadza kulturę do roli narzędzia w rękach twórców „nowego wspaniałego świata”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ