Jarosław Kaczyński robi to co Jan III Sobieski, historia zatacza koło

XVII wiek był jednym z przełomowych okresów dla Europy. W tym okresie znaczącą rolę odegrała Polska za panowania króla Jana III Sobieskiego, jego czyn jakim była odsiecz wiedeńska zapisał się w annałach historii jako ocalenie ówczesnej Europy.

Najazd Imperium Osmańskiego, powstrzymany przez polskiego władcę położył kres marzeniom muzułmanów na podbój Europy na wiele wieków. Dziś jednak stoimy w obliczu kolejnego najazdu, jednak nie takiego w którym wróg jest widoczny i uzbrojony lecz pozostaje pod osłoną biedy i tragedii wywodzącej się z pożogi wojny, dziś jest ukryty pod płaszczem nazywanym uchodźcy.

Niebezpieczeństwo jest dziś więc o tyle większe, że nie można wyprowadzić wojsk i stawić czoła agresorowi, lecz należy wyprowadzić dalekosiężną wizję oraz dostrzec jego zamiary. Unia Europejska przypomina dziś do złudzenia oblężony Wiedeń pod którego mury przybywają kolejne oddziały, przypomina również Troję pod mury której przybywa koń trojański. Wpuszczając owego konia Unia wpuszcza do siebie wroga jednocześnie świętując zwycięstwo nad rasizmem i ksenofobią. Problem polega na tym, iż wróg jest rasistą i ksenofobem i on również świętuje, lecz świętuje fakt, iż coraz liczniej gromadzi się wewnątrz zadufanej w swoją potęgo Troi.

Wróg czeka cierpliwie, gromadzi siły, osiedla się i rozmnaża, nie pracuje lecz żyje na koszt gospodarza, napada go w jego własnym kraju siejąc terror i gwałt. Polska jak w czasach Jana Sobieskiego przeciwstawia się temu, mówi ,,nie” my konia nie wpuścimy, ale zbierzemy naszych sojuszników, zbierzemy polityczne siły i przybędziemy do Unijnych instytucji z odsieczą, przyniesiemy wizję tego co czeka Unię jeśli się nie opamięta. Kaczyński stawiając twardy opór nie tylko chroni Polskę, ale daje innym krajom które nie miały same dość siły i dość odwagi na podobne przeciwstawienie się, przybywa im z odsieczą dając świadectwo tego, że Polska jest z nimi. Nie pozostawi nikogo, wesprze każdego kto chce oprzeć się najazdowi i szaleństwu lewicowej idei multikulti. Niemcy zalewają gwałty, Francja niemal płonie, w Londynie muzułmanin rządzi miastem. To upadek ,,Wiednia” ale nie upadek Europy, bowiem jej wartości mają się dobrze w jej wschodniej części. Jak niegdyś upadało Cesarstwo Zachodnio-Rzymskie wówczas przetrwało Wschodnio-Rzymskie dziś mamy podobieństwo sytuacji i koła historii.

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ