Putin! Nie bij Angola!

putin.jpg

Oj, jaka się zadyma zrobiła w polskich mediach po tym, jak rosyjscy kibole nagrzmocili angielskich „fanów” piłki nożnej!

Od dawna już zauważyłem, że polska telewizja aż pieje z zachwytu, kiedy może podać jakąś negatywną informację o Rosji i Rosjanach. I na odwrót: nie pamiętam, żebym w polskich, obiektywnych i publicznych – ma się rozumieć – mediach znalazł jakąś informację pozytywną albo choćby obojętną o Rosji. O tym, co tam się dzieje w gospodarce, kulturze, społeczeństwie. Nic!

To znaczy nic dobrego.

Gra na znanej nucie

Rosja w polskich mediach jawi się jako kraj totalnej dyktatury, ciemnoty, bałaganu. Aż dziwne, że Rosjanie, mając możliwość wyjazdu, nie emigrują masowo i nie proszą o polityczne ani ekonomiczne azyle.

I aż dziwne, że od czasu do czasu słyszymy podawaną półgębkiem informację o europejskim czy amerykańskim satelicie wynoszonym w kosmos przez rosyjską rakietę. Taka ciemnota, a tu rakiety w kosmos latają!

Tak więc, kiedy ruscy „fani futbolu” nagrzmocili Angolom, natychmiast temat podchwyciła polska telewizja, no i ma się rozumieć, zgrała na znanej nucie.

Jak się więc okazuje, rosyjscy kibice nie bili się tak jak nasi, po amatorsku. Ale wklepali Angoli we francuski asfalt całkiem profesjonalnie. A na dodatek nie dali się zatrzymać francuskiej policji. Jaki stąd wniosek? Ano taki, że to na pewno byli żołnierze specnazu (czyli specjalnych oddziałów rosyjskich komandosów) wysłani przez Putina na zachód, żeby rozpocząć pierwszą fazę podboju zachodniej Europy.

Tak właśnie komentował wydarzenia w polskiej TV dr Rafał Brzeski – kolejny (obok Jerzego Targalskiego) „mędrzec od nawozów i od świata”.

Co powiedziałby ten mędrzec dzień później, kiedy na francuskiej ziemi potłukli się Ukraińcy z Niemcami, Anglicy z Francuzami – słowem wszyscy z wszystkimi? Czy tam też działał Putin i jego specnaz?

Skąd ta sprawność

Wolne żarty! Gościa, który wszędzie widzi Putina, specnaz i zapowiada ruski najazd na Europę, bo paru kiboli dało sobie po mordzie, należałoby poddać psychiatrycznym badaniom, a nie wpuszczać do studia, żeby plótł trzy po trzy.

A co z tą sprawnością bojową rosyjskich kiboli? Skąd się ona wzięła? Moim zdaniem wytłumaczenie jest banalnie proste. Rosjanie nie zlikwidowali powszechnego poboru wojskowego – tak więc każdy rosyjski chłopak idzie do armii, gdzie uczy się sztuk walki, taktyki walk np. w mieście, działania w zespole.

Co więcej Rosjanie prowadzą masowe przysposobienie wojskowe dla młodzieży – pokazywała to swego czasu Barbara Włodarczyk w którymś ze swoich reportaży.

W tym samym czasie zachodnia Europa (w tym i Polska) zlikwidowała powszechną służbę wojskową i chłopaki bujają się po dyskotekach, gdzie od czasu do czasu jakieś bójki może i wybuchają, ale to przecież musi z natury rzeczy być amatorszczyzna, która nie zastąpi wojskowej rutyny.

I oto okazuje się, że „ruskie”, którymi tak pogardzamy, są dziarskie, bojowe i w razie czego potrafią natłuc rodaków Jamesa Bonda w sposób zorganizowany i jeszcze nie dać się pozamykać do pudła żabojadom. Wot maładcy!

Ja to bym chciał, żeby nasi kibice też byli tacy sprawni. Jakoś bezpiecznej czułbym się w kraju, w którym młodzi mężczyźni jak już trzeba, to potrafią obronić swoje chałupy, stada i swoje kobiety!

A tak nawiasem – skoro kibice piłkarscy nie mogą obejść się bez bójek, to może by tak nie zwalczać ich na ulicach, tylko ułożyć regulaminy i zamiast dzikich ustawek zrobić regularne zawody w bójkach poszczególnych „reprezentacji”.

Rozdać przed meczem umówione narzędzia walki – pałki, kastety czy co tam chłopaki ustalą, sprzedać bilety, zaprosić telewizje (i karetki pogotowia) i ustalić ,czy to „do pierwszej krwi” czy też „na śmierć, nie na niewolę”.

Tych, którzy uważają, że żartuję, odsyłam do „Krzyżaków” mistrza Sienkiewicza i do opisanych tam zwyczajów.

Bo oto po raz kolejny pyszałkowata epoka nowoczesna musi przyznać, że nie dorasta do pięt – rzekomo ciemnemu – średniowieczu. Wtedy przynajmniej wojowników obowiązywał jakiś kodeks honorowy.

autor: Janusz Sanocki

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ