Pomysł wicepremiera Morawieckiego

morawiecki.png

Propozycja przedstawiona przez Mateusza Morawieckiego może okazać się takim samym sukcesem jak program „Rodzina 500 plus” — mówi portalowi wPolityce.pl Janusz Szewczak, poseł PiS. wPolityce.pl

Podatek od handlu detalicznego wzbudza kontrowersje. Opozycja twierdzi, że tak naprawdę odbije się na kieszeniach wszystkich przedsiębiorców, a nie tylko właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych.

Czy rzeczywiście można się tego spodziewać? Janusz Szewczak (PiS): Swój sprzeciw zgłaszają właściciele sklepów wielkopowierzchniowych i niektóre partie, które zawsze straszą w ten sposób. Mamy za sobą konsultacje w sprawie tej ustawy – jestem zadowolony z ich kształtu. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny wynik, ale posuwamy się do przodu i mam nadzieję, że data 1 września 2016 r., o której mówił minister Kowalczyk, będzie ostateczna.

A co z argumentami opozycji? Tak samo straszyła w przypadku banków. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Tak naprawdę, nasze propozycje są szansą dla małych i średnich przedsiębiorców. Wiadomo, że nikt nie chce płacić większego podatku, ale przez lata wielkie sieci handlowe miały w Polsce prawdziwe El Dorado. Równie mocne zarzuty padają w kontekście OFE. Politycy opozycji mówią, że propozycja wicepremiera Morawieckiego to postulat nacjonalizacji.

To kompletna bzdura! Pomysł wicepremiera Morawieckiego jest bardzo dobry i może okazać się takim samym sukcesem jak program „Rodzina 500 plus”. Poprzednia koalicja zabierała pieniądze, a obecny rząd chce je oddać – a przynajmniej część z tych środków. Musimy pamiętać, że te pieniądze trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej, gdzie – mam nadzieję – będą sukcesywnie inwestowane i pomnażane. Warto również wspomnieć o tym, że obywatele będą mieli możliwość pobrania tych środków w formie gotówki w różnych nagłych sytuacjach, np. w przypadku konieczności leczenia.

Pdobne cele przyświecają programowi „Mieszkanie plus”… Tak właśnie jest! To kolejna bardzo poważna i niezwykle sensowna propozycja. OFE były największym oszustwem finansowym 25-lecia, bo przewidywały obniżenie, a nie podwyższenie świadczeń, wygenerowały olbrzymi dług publiczny i nie dawały emerytur.

Pierwsze osoby, które zgłaszały się po emerytury z OFE otrzymywały po kilkadziesiąt złotych. Tak naprawdę fundusze dały zarobić właścicielom OFE – często zagranicznym bankom i instytucjom finansowym. Często szacuje się, że to była to kwota od 17 do 19 mld złotych! Tych pieniędzy nie ma już w Polsce. Najwyższy czas, żeby spróbować sensownie rozwiązać ten problem. Tym bardziej, że do tej pory trzeba było więcej wpłacać do ZUS-u. Opozycja mówi o nacjonalizacji, a tymczasem te środki nigdy nie były prywatne.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że to publiczne pieniądze. Nie można nacjonalizować czegoś, co jest publiczne. Ten proces nazwałbym raczej prywatyzacją, bo jego celem jest zwrócenie przynajmniej części pieniędzy właścicielom. Tylko czy nie jest na to za późno? Owszem, jest późno, ale lepiej późno niż wcale. Moim zdaniem ta propozycja, o ile będzie dobrze realizowana, zakończy się sukcesem.

 

foto: youtube

źródło:http://wpolityce.pl/polityka/299464-nasz-wywiad-szewczak-ofe-byly-najwiekszym-oszustwem-finansowym-25-lecia-iii-rp-pomysl-wicepremiera-morawieckiego-jest-bardzo-dobry?strona=2

ZOSTAW ODPOWIEDŹ