Kornel Morawiecki – Sens

315506_10150356028045190_1629498677_n.jpg

Jest rdzeniem ludzkiej egzystencji. Życie potrzebuje chęci życia.

Życie wzbogacone świadomością dodatkowo potrzebuje racji swego istnienia nazywanej sensem.

Ludzi i pokolenia od wiek wieków powielają i powiększają nowe pokolenia.

Nasza cywilizacja uruchomiła niebywałe siły duchowego i materialnego tworzenia. Do niewyobrażalnych granic rozszerzyliśmy horyzonty czasu i przestrzeni. Wnikamy w zagadki myśli i wiedzy, bytu i nicości. Mamy już bronie straszące samozagładą.

Chrześcijaństwo, które dało podwaliny temu procesowi, nie nadąża za jego dynamiką. Osobowy Bóg, obietnica życia po śmierci przestają zaspakajać głód wiary.

Gdzie szukać nowego, wyższego wyobrażenia Boga? Stojącego ponad indywidualnym i zbiorowym losem, a nawet ponad naszymi kategoriami stałości, liczby, wszechmocy, istnienia i nieistnienia.

Bo przecież wszelkie poznawane i nazywane przez ludzi relacje są za małe do ujęcia tej przeogromnej Tajemnicy, która daje sens naszemu trwaniu i przemijaniu. Lecz pod żadnym pozorem nie możemy godzić się na bezsens. Taka zgoda nieuchronnie wtrąca w przepaść niebytu. Natomiast Bóg jak bumerang zawsze powraca do tych, co są i będą.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ