Inne reguły unijne dla Francji i Niemiec

flagi.jpg

Nie może być żadnego tłumaczenia, że dochodzi do jakiegoś nieporozumienia. Rzeczywiście wprowadzono przepisy, które ewidentnie są sprzeczne z prawem unijnym – powiedział na antenie Radia Maryja dr Zbigniew Kuźmiuk. Europoseł podczas audycji ,,Aktualności Dnia” odniósł się do sprawy niemieckiego i francuskiego prawa o płacy minimalnej w transporcie międzynarodowym.  

Francja i Niemcy stosując swoje przepisy o płacy minimalnej dla kierowców w transporcie międzynarodowym, ograniczają swobodę świadczenia usług – to stanowisko, jakie podczas czwartkowej debaty w Parlamencie Europejskim zaprezentowała Komisja Europejska. Wobec Francji i Niemiec ze strony KE zostało już wszczęte postępowanie w tej sprawie.

Niemieckie przepisy MiLoG obowiązują w tym kraju od 1 stycznia ubiegłego roku, we Francji – Loi Macron – weszły w życie 1 lipca bieżącego roku.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk zaznaczył, że na chwilę obecną stanowisko Komisji Europejskiej i postępowanie, jakie prowadzi w tej kwestii, niewiele znaczą dla polskich firm transportowych.

Francuskie przepisy o płacy minimalnej są – jak powiedział – o wiele bardziej uciążliwe niż te niemieckie, gdzie większymi stawkami płacowymi objęte zostały tylko tzw. przewozy kabotażowe – świadczone wewnątrz Niemiec i do Niemiec.

– W przypadku Francji to minimalne wynagrodzenie jest wyższe – wynosi prawie 10 euro za godzinę. Co więcej, wprowadzono dodatkowe przepisy, że jeżeli jakieś firmy z innych krajów niż Francja świadczą usługi na terenie Francji, to muszą mieć tam albo firmę francuską, która jest ich przedstawicielem, albo swojego przedstawiciela, który na każde żądanie odpowiednich służb będzie w stanie dostarczyć stosowne dokumenty potwierdzające dostosowanie się do francuskiego prawa (…), co oznacza konieczność znalezienia takiej firmy świadczącej usługi albo po prostu zatrudnienia dodatkowego pracownika. To wszystko oczywiście podwyższa koszty i w ten sposób osłabia konkurencyjność polskich firm – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.

Dla polskich przewoźników sytuacja staje się coraz trudniejsza.

– My oczywiście jako europosłowie Prawa i Sprawiedliwości naciskamy na Komisję, zadajemy pytania, spowodowaliśmy tę debatę. Być może sprawa skończy się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości, bo jeśli te apele i wnioski Komisji skończą się na niczym, to Komisja nie będzie miała innego wyjścia jak pójść z tą sprawą także do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – powiedział europoseł.

Dr Zbigniew Kuźmiuk podkreślił, że przepisy dotyczące płacy minimalnej w transporcie międzynarodowym, obowiązujące obecnie w Niemczech i Francji, stoją w sprzeczności z prawem Unii Europejskiej.

– Tego tak nie można zostawić, bo to jest ewidentne łamanie reguł unijnych. Tutaj naprawdę nie może być żadnego tłumaczenia, że dochodzi do jakiegoś nieporozumienia. Rzeczywiście wprowadzono przepisy, które ewidentnie są sprzeczne z prawem unijnym. Gdybyśmy poszli z tym już do sądu w Luksemburgu, to najprawdopodobniej rozstrzygnięcie byłoby jednoznaczne – obydwa kraje miałyby nakazane wycofanie się z tych przepisów – zaznaczył gość ,,Aktualności Dnia”.

Europoseł wyraził nadzieję, że Komisja Europejska rozwiąże sprawę, bo – jak podkreślił – w pierwszej kolejności to jej kompetencja, ponieważ to ona stoi na straży unijnych traktatów. Jak dodał, w sprawach gospodarczych jest jednak wyjątkowo ,,powolna”.

 – To, na czym powinno zależeć wszystkim krajom unijnym to gospodarka, swobodny przepływ towarów i  usług, bo to ciągnie te gospodarki do góry i wszyscy z tego tytułu uzyskują korzyści. To powinno być w centrum zainteresowania Komisji, a nie sprawy, które ewidentnie leżą w kompetencjach państw członkowskich, tak, jak wspomniana wcześniej sprawa Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.

W przypadku Francji KE zdecydowała się w ubiegłym miesiącu na wysłanie wezwania do usunięcia uchybienia, co jest pierwszym etapem procedury o naruszenie unijnego prawa.

Wobec Niemiec procedura została rozpoczęta w maju ubiegłego roku. Do czasu rozstrzygnięcia sporu z KE władze w Berlinie zawiesiły stosowanie ustawy o płacy minimalnej wobec kierowców ciężarówek, przejeżdżających przez ten kraj tranzytem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ